top of page

Aby uzyskać więcej materiałów w języku polskim, kliknij tutaj.

 
 
 

4. The Trial of Jesus - Politics, Truth, and the Path to the Cross

4. Proces Jezusa: Polityka, prawda i droga na krzyz

Ostatni dzień Jezusa na ziemi

 

Wprowadzenie: Punkt styku polityki i prawdy

 

Polityka jest integralną częścią ludzkiego doświadczenia od zarania cywilizacji. Definicja polityki podana w Wikipedii opiera się na greckim słowie politikos, oznaczającym „dotyczący obywateli, dla obywateli lub związany z obywatelami”. Opisuje ona „praktykę i teorię wywierania wpływu na innych ludzi na poziomie obywatelskim lub indywidualnym”. Komik Robin Williams przedstawił humorystyczną interpretację tego słowa. Wyjaśnił, że polityka wywodzi się od słowa „poly”, oznaczającego „wiele”, oraz „ticks”, odnoszącego się do „krwiożerczych pasożytów”. Satyra polityczna jest częścią społeczeństwa od momentu powstania partii politycznych. Często politycy obiecują jedno, a robią coś innego. Jeden z komików zdefiniował „polityka” jako „osobę, która przed wyborami podaje ci rękę, a po nich podkopuje twoje zaufanie”. Trudno jest połączyć politykę z prawdą. W walce o prawdę polityka często ją tłumi lub ignoruje, aby zdobyć lub utrzymać władzę. Analizując procesy Jezusa, należy pamiętać, że Jezus stworzył dylemat polityczny dla rządzących przywódców i Poncjusza Piłata, którzy musieli podjąć decyzję dotyczącą jego winy lub niewinności.

 

W dzisiejszych czasach widzimy, jak polityka dzieli kraj, społeczności, a nawet nasze rodziny. W czasach Jezusa nie było inaczej. Chrystus narodził się w świecie cierpiącym z powodu politycznego ucisku. Na tle niesprawiedliwości, ludzkich intryg i walk o władzę Jezus cierpi jako człowiek i pokonuje śmierć jako Zbawiciel. Jest światłem pośród ciemności, obnażającym ją i rzucającym jej wyzwanie.

 

Nielegalny proces: Jezus przed Kajfaszem i Sanhedrynem

 

Po przesłuchaniu u Annasza, byłego arcykapłana, Jezus został przeprowadzony przez dziedziniec do arcykapłana Kajfasza na proces przed Sanhedrynem, żydowską radą rządzącą. Proces ten, zgodnie z prawem żydowskim, był pod wieloma względami nielegalny. Na przykład odbywał się w nocy, co było zabronione przez prawo żydowskie. Ponadto Jezus nie miał obrońcy, a arcykapłan próbował go zastraszyć. Świadkowie nie byli zgodni, więc zirytowany Kajfasz w końcu nakazał Jezusowi odpowiedzieć na zarzuty pod przysięgą, wiążąc Go w ten sposób świadectwem Żywego Boga: „Zaklinam cię na Boga żywego: powiedz nam, czy jesteś Mesjaszem, Synem Bożym” (Mt 26,63). Marek podaje nam odpowiedź Jezusa:

 

60 Wtedy arcykapłan wstał przed nimi i zapytał Jezusa: „Nie odpowiesz? Jakie to świadectwo składają ci ci ludzie?” 61 Ale Jezus milczał i nie udzielił odpowiedzi. Arcykapłan ponownie zapytał go: „Czy jesteś Chrystusem, Synem Błogosławionego?” 62 „Jestem” – odpowiedział Jezus. „I ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego po prawicy Wszechmocnego i przychodzącego na obłokach nieba”. 63 Arcykapłan rozdarł swoje szaty. „Po co nam jeszcze świadkowie?” – zapytał. 64 „Słyszeliście bluźnierstwo. Co o tym sądzicie?”. Wszyscy uznali go za godnego śmierci. 65 Wtedy niektórzy zaczęli na niego pluć; zawiązali mu oczy, bili go pięściami i mówili: „Przepowiedz!”. A strażnicy zabrali go i bili (Mk 14,60-65).

 

Zwróćcie ponownie uwagę na użycie przez Jezusa boskiego imienia Boga: „Ja jestem” (werset 62). Ta odpowiedź skierowana do arcykapłana: „ przypieczętowała los Jezusa przed żydowskimi starszymi. W tym momencie proces się zakończył: „Po co nam jeszcze świadkowie?” (werset 63). Chrystus został skazany za to, że z przekonaniem stwierdził, iż jest Tym, o którym pisał prorok Daniel, tj. Tym, którego nazywano Synem Człowieczym, Mesjaszem, który zasiądzie na tronie Dawida i będzie czczony:

 

13 W nocy, w mojej wizji, spojrzałem i oto przed sobą ujrzałem kogoś podobnego do syna człowieczego, przychodzącego z obłokami nieba. Podeszła do Starego Dni i została wprowadzona przed Jego oblicze. 14 Otrzymała władzę, chwałę i suwerenną moc; wszystkie ludy, narody i ludzie każdej mowy oddali jej cześć. Jej panowanie jest panowaniem wiecznym, które nie przeminie, a jej królestwo jest królestwem, które nigdy nie zostanie zniszczone (Daniel 7:13-14; podkreślenie dodane).

 

Po tym, jak Kajfasz i Sanhedryn wydali wyrok na Chrystusa, Marek napisał, że pluli na Jezusa za wypowiedzenie słów, które uznali za bluźniercze. Następnie Chrystusowi zawiązano oczy, aby nie mógł przewidzieć ciosów, jakie tego ranka zadawali mu członkowie Sanhedrynu (Mk 14:65). Łukasz również odnotował, że uderzali Go pięściami i bili, zanim zaprowadzili Go do Piłata (Łk 22:63).

 

Nielegalny proces: Jezus przed Kajfaszem i Sanhedrynem

 

Polityka po raz kolejny wpłynęła na trudną decyzję, jaką Piłat musiał podjąć, stając przed prawdą o Jezusie Chrystusie. Przyjrzyjmy się czynnikom politycznym, które wpłynęły na decyzję Piłata, gdy stanął twarzą w twarz z samą Prawdą, Panem Jezusem. Jak to się stało, że rzymski namiestnik znalazł się w sytuacji, w której musiał osądzać Żyda oskarżonego o bluźnierstwo przez żydowską radę religijną?

 

W żydowskim dziele prawnym znanym jako Talmud odnotowano, że dwa lata przed ukrzyżowaniem Chrystusa Izrael został pozbawiony uprawnień do orzekania w sprawach życia i śmierci. Cezar Tyberiusz wydał dekret, zgodnie z którym wyłącznie namiestnik lub prokurator miał prawo skazać kogoś na śmierć. Dlatego właśnie Sanhedryn przekazał Jezusa władzom rzymskim w celu wydania wyroku.

 

Judea (Izrael) była znana jako region trudny do rządzenia. Poncjusz Piłat został wybrany na prokuratora Judei, ponieważ miał reputację osoby, która nie toleruje nonsensów ze strony podwładnych. Jednak po przybyciu Piłat zaczął popełniać błędy. W odpowiedzi na jego decyzje wśród Żydów wybuchły zamieszki. Podczas jednego z nich Piłat podjął zdecydowane działania przeciwko Żydom. Brutalnie stłumił buntowników, powodując wiele ofiar śmiertelnych. W ciągu kilku dni przywódcy żydowscy zwrócili się do cesarza Tyberiusza z prośbą o usunięcie Piłata ze stanowiska. Piłat zrozumiał, że musi uważać na wrażliwość Żydów. Kolejne zamieszki lub powstanie mogły kosztować go utratę stanowiska. Znajdował się w niepewnej sytuacji.

 

Presja polityczna na Poncjusza Piłata

 

Było już jasno, prawdopodobnie około 6 rano, kiedy grupa starszych, Pan Jezus i arcykapłan przybyli do siedziby Piłata w Jerozolimie. Żydzi nie weszli do budynku z powodu prawa skrypów, które mówiło, że domy pogan nie są ceremonialnie czyste dla Żydów. Prawo paschalne stanowiło, że na kilka dni przed Paschą dom musiał zostać dokładnie oczyszczony, a wszelkie zakwasy (drożdże) usunięte przed rozpoczęciem siedmiodniowego Święta Przaśników, którego pierwszym dniem była Pascha ( ) (Księga Wyjścia 12:15). Po przebywaniu w rezydencji pogan rytualne oczyszczenie mogło trwać od jednego do siedmiu dni, w zależności od tego, czego dotknęli w budynku.

 

28 Następnie przywódcy żydowscy zabrali Jezusa od Kajfasza do pałacu rzymskiego namiestnika. Było już wczesne rano i aby uniknąć rytualnej nieczystości, nie weszli do pałacu, ponieważ chcieli móc spożyć Paschę. 29 Wyszedł więc do nich Piłat i zapytał: „Jakie zarzuty wysuwacie przeciwko temu człowiekowi?”. 30 „Gdyby nie był przestępcą”, odpowiedzieli, „nie wydalibyśmy go wam”. 31 Piłat rzekł: „Weźcie go sami i osądźcie według waszego prawa”. „Ale my nie mamy prawa nikogo skazywać na śmierć” – sprzeciwili się. 32 Stało się to, aby się wypełniło to, co Jezus powiedział o rodzaju śmierci, jaką miał ponieść (J 18,28-32).

 

Przywódcy religijni zlekceważyli sprawiedliwość i miłosierdzie, bezprawnie stawiając Jezusa przed sądem karnym, gdzie był bity i maltretowany, zanim proces doprowadził do wydania wyroku. Bardziej martwili się o rytualną nieczystość wynikającą z wejścia do domu poganina. Możemy dostrzegać w tym hipokryzję, ale należy zrozumieć, że z ich punktu widzenia wierzyli, iż słusznie domagają się sprawiedliwości, karząc kogoś, kogo postrzegali jako bluźniercę i sprawcę zamieszek. Prawda ucieleśniła się przed nimi w osobie Jezusa Chrystusa, ale oni jej nie dostrzegli. Podobny rodzaj hipokryzji może również wystąpić w Kościele. Często ludzie skupiają się na drobnych sprawach, zaniedbując ważniejsze kwestie duchowe.

 

Piłat wyszedł do starszych i tłumu na dziedzińcu. Zapytał ich: „Jakie zarzuty wysuwacie przeciwko temu człowiekowi?” (J 18, 29). Arcykapłani i faryzeusze nie lubili, gdy zadawano im to pytanie, ponieważ nie mieli żadnego ważnego zarzutu przeciwko Chrystusowi przed rzymskim sądem. Ich oskarżenie miało charakter religijny, a konkretnie dotyczyło bluźnierstwa przeciwko Bogu. Wiedzieli, że zarzut ten nie wytrzyma przed Piłatem. Mimo to sądzili, że mają już porozumienie z Piłatem, który przymknę oko i skazuje Jezusa: „Gdyby nie był przestępcą” – odpowiedzieli – „nie wydalibyśmy go tobie” (J 18, 30). Piłat wiedział już o zazdrości i nienawiści wobec Jezusa i nie ufał im (Mt 27, 18), więc odpowiedział im: „Weźcie Go i osądźcie według waszego prawa” – powiedział im Piłat (J 18,31). Piłat nie spodziewał się, że arcykapłan i starsi będą domagać się kary śmierci dla Jezusa, więc kazał im zająć się sprawą Chrystusa samodzielnie, poza jego sądem. Być może właśnie w tym momencie żona Piłata zwróciła się do niego z poważnym ostrzeżeniem, przekazanym w formie snu. Bóg często używa myśli, snu, przesłania w kościele, a nawet słów przyjaciela, aby powstrzymać nas od grzechu, jeśli mamy serce, by słuchać i przyjmować to.

 

Kiedy Piłat zasiadał na tronie sędziowskim, jego żona przesłała mu następującą wiadomość: „Nie miej nic wspólnego z tym niewinnym człowiekiem, bo dzisiaj wiele wycierpiałam we śnie z jego powodu” (Mt 27,19).

 

Piłat pozwolił im samym osądzić Chrystusa. Dlaczego nie przyjęli słów Piłata i nie stracili Go od razu? (J 18, 31). Możliwe, że arcykapłan i starsi planowali zrzucić winę za śmierć Chrystusa na Rzymian, uwalniając się w ten sposób od odpowiedzialności. W odpowiedzi na decyzję Piłata powiedzieli: „Nie mamy jednak prawa nikogo skazywać na śmierć” – argumentowali. Ta odpowiedź została wypowiedziana, aby wypełniło się to, co Jezus wcześniej przepowiedział, że zostanie ukrzyżowany. „Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skazują Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby Go wyszydzili, ubiczowali i ukrzyżowali” (Mt 20,18-19), a Jan zapisuje słowa Jezusa, że umrze, będąc wywyższonym. „A ja, gdy zostanę wywyższony nad ziemię, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12,32). Żydowscy przywódcy próbowali obalić Jego twierdzenie, że jest Mesjaszem (Chrystusem), przeklinając Go. Chcieli, aby Chrystus zginął przez ukrzyżowanie, a nie w sposób typowy dla Żydów, czyli przez ukamienowanie. Bycie zawieszonym na kawałku drewna (drzewie) uważano za przekleństwo Boże.

 

22 Jeśli ktoś winny przestępstwa zagrożonego karą śmierci zostanie stracony, a jego ciało zostanie wystawione na słupie, 23 nie wolno pozostawiać ciała wiszącego na słupie przez noc. Należy je pochować tego samego dnia, ponieważ każdy, kto jest powieszony na słupie, znajduje się pod przekleństwem Bożym. Nie wolno zbezcześcić ziemi, którą Pan, wasz Bóg, daje wam w dziedzictwo (Księga Powtórzonego Prawa 21:22-23).

 

Za tym wszystkim działał Bóg, zastępując nas swoim Synem. Jezus wziął na siebie przekleństwo, które wisiało nad nami. Apostoł Paweł napisał do kościoła w Galacji, że Bóg miał powód, by pozwolić, by Jego Syn został powieszony na drzewie i poniósł przekleństwo:

 

10 Wszyscy bowiem, którzy polegają na uczynkach wynikających z Prawa, są pod klątwą, jak napisano: „Przeklęty jest każdy, kto nie wypełnia wszystkiego, co jest napisane w Księdze Prawa”. 11 Oczywiste jest, że nikt, kto polega na Prawie, nie jest usprawiedliwiony przed Bogiem, ponieważ „sprawiedliwy z wiary żyć będzie”. 12 Prawo nie opiera się na wierze; przeciwnie, mówi: „Kto czyni te rzeczy, przez nie będzie żył”. 13 Chrystus wykupił nas od przekleństwa Prawa, stając się za nas przekleństwem, bo napisano: „Przeklęty jest każdy, kto jest powieszony na drzewie”. 14 Wykupił nas, aby błogosławieństwo dane Abrahamowi mogło przyjść do pogan przez Chrystusa Jezusa, abyśmy przez wiarę otrzymali obietnicę Ducha (Galacjan 3:10-14).

 

Komentator William Barclay wyjaśnia, że ukrzyżowanie „wywodzi się z Persji, a jego źródłem było przekonanie, że ziemia jest święta dla boga Ormuzda, a przestępca był podnoszony z niej, aby nie zbezcześcił ziemi, którą Persowie uważali za własność boga. Z Persji ukrzyżowanie przeniosło się do Kartaginy w Afryce Północnej, a to właśnie z Kartaginy Rzym się o nim dowiedział.”[1] Rzymianie ukrzyżowali co najmniej 30 000 Żydów podczas okupacji Izraela, aby ostrzec innych przed konsekwencjami sprzeciwu wobec Rzymu. Żydowscy przywódcy domagali się najokrutniejszej śmierci dla Jezusa, jednocześnie szokując ludzi, przeklinając Tego, którego uważali za Mesjasza. Bóg pokazał nam, że Jezus wziął na siebie przekleństwo, symbolizowane przez ciernie na Jego głowie. W Ogrodzie Eden, kiedy Adam postanowił posłuchać głosu węża zamiast głosu Boga, Pan powiedział: „Przeklęta jest ziemia z twojego powodu… będzie ci rodziła ciernie i osty” (Rdz 3,17-18). W wypełnieniu klątwy sprowadzonej na krzyż „splotli koronę cierniową i włożyli mu ją na głowę” (Mt 27,29).

 

33 Wtedy Piłat wrócił do pałacu, wezwał Jezusa i zapytał Go: „Czy Ty jesteś królem Żydów?”. 34 „Czy to z własnej inicjatywy pytasz o to” – zapytał Jezus – „czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”. 35 „Czyż jestem Żydem?” – odparł Piłat. „Twój własny lud i arcykapłani wydali Cię mi. Co uczyniłeś?” 36 Jezus rzekł: „Moje królestwo nie jest z tego świata. Gdyby było, moi słudzy walczyliby, by zapobiec mojemu aresztowaniu przez przywódców żydowskich. Ale teraz moje królestwo jest z innego miejsca”. 37 „Więc jesteś królem!” – rzekł Piłat. Jezus odpowiedział: „Ty mówisz, że jestem królem. W rzeczywistości po to się narodziłem i przyszedłem na świat, aby świadczyć o prawdzie. Każdy, kto jest po stronie prawdy, słucha mnie”. 38 „Czym jest prawda?” – odparł Piłat. Po tych słowach wyszedł ponownie do zgromadzonych tam Żydów i rzekł: „Nie znajduję w nim żadnej winy”. 39 Ale macie zwyczaj, że w czasie Paschy wypuszczam wam jednego więźnia. Czy chcecie, abym wypuścił wam «króla Żydów»?” 40 Oni krzyknęli: „Nie, nie jego! Daj nam Barabasza!” Barabasz brał bowiem udział w powstaniu (J 18, 33-40).

 

Piłatowi nie podobał się ten obrót wydarzeń. Odciągnął Jezusa od przywódców religijnych i rozmawiał z Nim na osobności w swoich komnatach. Rzym mógł mieć tylko jednego króla, a dla nich był nim Cezar. W głębi serca Piłat czuł jednak, że Jezus jest niewinny, ale jeśli miał ulec żydowskim starszym, potrzebował jakichś podstaw do oskarżenia.

 

Jak myślisz, co skłoniło Piłata do ulegania presji ze strony rządzących starszych? Co sprawia, że człowiek rezygnuje ze swoich wartości?

 

Piłat odczuwał presję ze strony przywódców żydowskich, ponieważ wiedział, że będą oni eskalować sprawę i skarżyć się do Cezara, sprawiając, że będzie wyglądał na niezdolnego do opanowania sytuacji. Strach przed utratą twarzy lub stanowiska był dla niego silnym motywem do sprzeniewierzenia się swoim wartościom. Zapytał Jezusa: „Czy ty jesteś królem Żydów?” (J 18,33). Jeśli Piłat pytał z politycznego lub światowego punktu widzenia, to nie, w tym sensie Jezus nie jest królem. Królestwo Chrystusa nie jest częścią tego świata, opartego na sile i zastraszaniu. Jednak jeśli Piłat pytał z biblijnego punktu widzenia, to tak, Jezus jest Królem Żydów i przyszedł, aby świadczyć o prawdzie Bożej, zwyciężyć i zniweczyć panowanie szatana nad ziemią.

 

Rządy Chrystusa są zupełnie innego rodzaju. Odpowiedź Jezusa nie dała Piłatowi żadnych dowodów, by oskarżyć Go o to, że jest kimś, kto chwyciłby za broń przeciwko Rzymowi. Jezus powiedział: „Po to się narodziłem i po to przyszedłem na świat, aby świadczyć o prawdzie. Każdy, kto jest po stronie prawdy, słucha mnie” (werset 37). Pan pozwolił Piłatowi odpowiedzieć na usłyszaną prawdę, tak jak stara się to uczynić z nami wszystkimi: abyśmy zrezygnowali z grzechu, o którym wiemy, że będzie zgubny dla duszy, jeśli będziemy go nadal popełniać. Jeśli człowiek ma szczere serce i szuka prawdy, prawda ta znajdzie w nim oddźwięk. Prawdy Boże są jak miecz, który zmusza nas do wyboru strony. Kiedy przedstawia się nam prawdę, pojawia się linia podziału. Możemy albo odpowiedzieć głodem na więcej, albo zamknąć na to nasze umysły i serca, ostatecznie odrzucając prawdę Bożą. Kiedy słyszymy prawdę o Jezusie, każdy z nas wybiera stronę. Nie ma kompromisu, nie ma miejsca na siedzenie na płocie; albo odrzucamy Słowo Boże, albo pragniemy więcej. Jezus powiedział: „Kto nie jest ze mną, ten jest przeciwko mnie, a kto nie zbiera ze mną, ten rozprasza” (Mt 12,30).

 

Piłat odpowiedział pytaniem: „Czym jest prawda?”. Uważał, że prawdą jest to, co uznają za prawdę zwycięzcy każdej wojny. Bezbożni ludzie często kształtują historię tak, by służyła ich własnym celom, ukrywając prawdę przed ludźmi. Niestety, Piłat nie zadał więcej pytań, by poznać prawdę z ust Jezusa. W tym momencie chciał po prostu znaleźć wyjście z tej trudnej sytuacji. Nie chciał ryzykować swojej kariery w sytuacji, w której nie miał szans na wygraną.

 

Czy pamiętasz moment, w którym po raz pierwszy usłyszałeś prawdę Ewangelii? Czy były jakieś trudne okoliczności, które skłoniły cię do poszukiwania prawdy?

 

Piłat zdał sobie sprawę, że nie ma dowodów, by skazać Jezusa na śmierć. Wyszedł ponownie na zewnątrz, przemówił do zgromadzonego tłumu i ogłosił swój werdykt: niewinny (werset 38). Jednak tłum nie zaakceptował tej decyzji; Łukasz odnotował, że w tym momencie niektórzy krzyczeli, że Jezus wywoływał zamieszanie w Galilei i wszędzie, gdzie się pojawiał (Łukasz 23:5-6). Kiedy Piłat dowiedział się, że Jezus pochodzi z Galilei, pomyślał, że może przekazać Go Herodowi Antypasowi, władcy Galilei, który w tym czasie przebywał w Jerozolimie.

 

Jan nie wspomina w swojej Ewangelii o tym spotkaniu z Herodem Antypasem, ale Łukasz pisze, że spotkanie to również nie przyniosło żadnych rezultatów (Łk 23, 6-12). Gdy Jezus nic nie powiedział i nie dokonał żadnego cudu, by zaspokoić ciekawość Heroda, został wyśmiany, upokorzony i odesłany z powrotem do Piłata na osąd. Kiedy Pan powrócił do Piłata od Heroda, tłum na dziedzińcu był coraz większy i coraz bardziej niesforny. Narastało religijne podniecenie. Piłat musiał zareagować.

 

Nagle przyszła mu do głowy łaskawa furtka; przypomniał sobie, że za kilka godzin rozpocznie się Pascha i zgodnie z tradycją zwyczajowo wypuszczano jednego więźnia w geście dobroci. Stojąc przed tłumem, Piłat podniósł głos i zaproponował ten akt miłosierdzia. Dał im wybór, będąc przekonanym, że wybiorą Chrystusa. W końcu zaledwie kilka dni wcześniej zwykli ludzie kładli przed Chrystusem gałązki palmowe, gdy wjeżdżał do Jerozolimy na osiołku. Wtedy wołali: „Hosanna Synowi Dawida” (Mt 21,9). Piłat był pewien, że rządząca elita nie będzie chciała Barabasza, mordercy i buntownika (Łk 23,19), ale nie docenił ich nienawiści i zazdrości. Odrzucili Syna Dawida i zdecydowali się uwolnić Barabasza, mordercę.

 

Rytuały religijne a prawda duchowa: żądanie egzekucji

 

Wyobraźmy sobie, jak wyglądała sytuacja Barabasza w lochu pod dziedzińcem. Nie słyszał poszczególnych rozmów, ale słyszał krzyki tłumu. Kiedy Piłat postawił przed tłumem wybór, kogo uwolnić – Jezusa czy Barabasza – religijni starsi przemierzali tłum, nakłaniając go do wołania o Barabasza (Mt 27,20). Tłum krzyczał z całej siły, domagając się uwolnienia Barabasza. Być może w lochu Barabasz słyszał, jak wykrzykiwano jego imię, a po nim następowały słowa: „Ukrzyżuj Go”.

 

20 Ale arcykapłani i starsi przekonali tłum, by domagał się uwolnienia Barabasza, a Jezusa skazał na śmierć. 21 Którego z tych dwóch chcecie, abym wam uwolnił? – zapytał namiestnik. Barabasza – odpowiedzieli. 22 Co mam więc uczynić z Jezusem, zwanym Chrystusem? – zapytał Piłat. Wszyscy odpowiedzieli: „Ukrzyżuj go!” 23 „Dlaczego? Jaką zbrodnię popełnił?” – zapytał Piłat. Ale oni krzyczeli jeszcze głośniej: „Ukrzyżuj go!” (Mt 27,20-23).

 

Z pewnością serce Barabasza zamarło na myśl o zbliżającym się ukrzyżowaniu. Wyobraźcie sobie, jak musiało się czuć Barabasz chwilę później, słysząc rzymskiego żołnierza idącego korytarzem z brzękiem kluczy w dłoni. Barabasz musiał pomyśleć sobie, że jego czas się skończył. Wyobraźcie sobie jego zdziwienie, gdy powiedziano mu o uwolnieniu i że ktoś inny zajął jego miejsce. Mógł odejść i udać się, gdzie tylko chciał. Wszystkie zarzuty przeciwko niemu zostały wycofane! Lubię myśleć, że później, gdy opuszczał Jerozolimę, widział Jezusa ukrzyżowanego w jego miejsce jako jego zastępcę.

 

Jak myślisz, w jaki sposób ułaskawienie Barabasza za jego zbrodnie, na krótko przed jego ukrzyżowaniem, mogło zmienić jego życie?

 

Podobnie jak Barabasz, my również zasługujemy na sprawiedliwą karę śmierci za nasze grzechy. Podobnie jak jemu, nam również oferuje się bezpłatne ułaskawienie za nasze grzeszne uczynki na tym świecie. Jezus zajął nasze miejsce i ofiarował się jako zastępca za wszystkie grzechy. Ta zastępcza śmierć zostaje zapisana na naszym duchowym koncie, gdy pokładamy wiarę i zaufanie w Jego śmierci za nas i jako nas na krzyżu. Wyobraź sobie, że Barabasz zdecydowałby się pozostać w swojej małej celi, zamiast wyjść na zewnątrz, w światło. Czy wydawałoby ci się to niewiarygodne? Gdyby tak się stało, łaska zaoferowana Barabaszowi nie przyniosłaby mu żadnej korzyści. Podobnie jak Barabasz, wszyscy kiedyś znaleźliśmy się w więzieniu, które sami sobie stworzyliśmy. Dzięki Bogu, Jezus nas wyzwala. Do kogo jesteś dziś bardziej podobny: do Piłata czy do Barabasza? Kiedy zostanie przedstawiona prawda, pójdziesz na kompromis, tak jak Piłat, czy też wyjdziesz ze swojej celi jak Barabasz i podziękujesz Bogu za wysłanie Zastępcy?

 

Barabasz: Portret zastępczej ofiary

 

Mateusz odnotował, że po uwolnieniu Barabasza Piłat podjął ostatnią próbę uwolnienia Jezusa, nakazując Jego biczowanie.

 

1 Wtedy Piłat wziął Jezusa i kazał Go wychłostać. 2 Żołnierze splatali koronę cierniową i włożyli Mu ją na głowę. Ubrali Go w purpurową szatę 3 i podchodzili do Niego raz po raz, mówiąc: „Witaj, królu Żydowski!” I bili Go po twarzy. 4 Pilat wyszedł ponownie i rzekł do zgromadzonych tam Żydów: „Oto wyprowadzam go do was, abyście wiedzieli, że nie znajduję w nim żadnej winy”. 5 Gdy Jezus wyszedł w cierniowej koronie i purpurowej szacie, Pilat rzekł do nich: „Oto człowiek!” (J 19,1-5).

 

Łukasz napisał, że motywem Piłata do biczowania Jezusa było uspokojenie Żydów. Piłat powiedział: „Dlatego ukarzę go, a potem go uwolnię” (Łk 23,16). Miał nadzieję, że biczowanie pleców Chrystusa wzbudzi współczucie i miłosierdzie dla tego niewinnego człowieka oraz zaspokoi żądzę krwi tłumu, gdy zobaczy on Jezusa. Rzymskie biczowanie nazywano „półśmiercią”, ponieważ miało się kończyć tuż przed śmiercią. Nie stosowano go razem z inną karą. Dwóch „złodziei”, którzy również mieli zostać ukrzyżowani, nie zostało ubiczowanych. Żydowskie prawo, Mithah Arikhta, zabraniało przedłużania śmierci skazanym przestępcom i zwalniało tych, którzy mieli umrzeć, z hańby biczowania. Biorąc pod uwagę, że zarówno prawo żydowskie, jak i rzymskie zostały zignorowane podczas karania Chrystusa, Jezus został potraktowany gorzej niż zwykły przestępca.

 

Biczowanie było brutalnym sposobem zadawania cierpienia. Plecy Jezusa przywiązano do słupka, uniemożliwiając mu ruch, podczas gdy po obu stronach dwóch mężczyzn przygotowywało narzędzia do biczowania. Rzymskie biczowanie przybierało trzy formy. Po pierwsze, był to fustes, czyli lekkie bicie paskami skóry, stosowane jako ostrzeżenie; po drugie, flagella, czyli surowe bicie; i po trzecie, verbera, znacznie intensywniejsze i wykonywane biczem złożonym z kilku skórzanych rzemieni z kawałkami metalu lub kości przywiązanymi na końcach. Chuck Smith, pisarz i pastor, twierdzi, że przy każdym uderzeniu flagellum oczekiwano, że ofiara wyzna swoją zbrodnię. Jeśli biczowany wykrzykiwał grzech, liktor (osoba wykonująca chłostę) łagodził karę, aż w końcu używano tylko skórzanego paska. To łagodzenie kary ( ) nie miało miejsca w przypadku Jezusa, ponieważ nie miał On grzechów do wyznania; „jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, milczał, tak Pan nie otworzył ust swoich” (Izajasz 53:7).

 

Milczenie Chrystusa i brak wyznania jakiegokolwiek grzechu prawdopodobnie skłoniły liktorów do zastosowania najsurowszej formy biczowania, tzw. verbera. Ten rodzaj biczowania wyrywał kawałki skóry z Jego pleców, odsłaniając kości i wnętrzności. Prorok, król Dawid, proroczo to przewidział i napisał w Księdze Psalmów: „Wszystkie moje kości są na widoku; ludzie patrzą na mnie i cieszą się z mojego nieszczęścia” (Psalm 22:17). Ewangelie nie podają, ile razy biczowano Jezusa, ale apostoł Paweł został biczowany trzydzieści dziewięć razy przy pięciu różnych okazjach (2 List do Koryntian 11:24). Tradycja głosi, że tak samo było w przypadku Jezusa.

 

Prawo Mojżeszowe ograniczało chłostę do czterdziestu uderzeń (Księga Powtórzonego Prawa 25:3), więc jeśli Jezus otrzymał trzydzieści dziewięć uderzeń, Rzymianie nie przekroczyli maksymalnego limitu żydowskiego. Prawo rzymskie nie określało konkretnej liczby uderzeń. Zamiast tego chłosta trwała, aż ofiara była prawie nieprzytomna i bliska śmierci. Patolog sądowy twierdzi, że taka chłosta zazwyczaj powoduje złamania żeber, poważne stłuczenia płuc i rany z krwawieniem do jamy klatki piersiowej, co czasami prowadzi do częściowego lub całkowitego odmy opłucnowej (zapadnięcia się płuca). Sześćset lat przed Chrystusem prorok Izajasz opisał cierpienie Mesjasza w następujący sposób:

 

4 Zaprawdę, on wziął na siebie nasze bóle i poniósł nasze cierpienia, a my uważaliśmy go za ukaranego przez Boga, dotkniętego przez Niego i uciśnionego. 5 Lecz on został przebity za nasze grzechy, został zmiażdżony za nasze winy; kara, która przyniosła nam pokój, spadła na niego, a jego ranami jesteśmy uzdrowieni. 6Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas poszedł swoją własną drogą, a Pan obarczył Go nieprawością nas wszystkich. 7 Był uciskane i cierpiał, a jednak nie otworzył ust; był prowadzony jak baranek na rzeź, a jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, milczał, tak i On nie otworzył ust (Izajasz 53:4-7).

 

Kiedy biczowanie dobiegło końca, rzymscy żołnierze wciąż nie mieli z Nim dość. Nienawiść Rzymian do Żydów znalazła wyraz w pretorium, rzymskich koszarach, gdzie na zmianę bili Chrystusa i poniżali Go. Marek odnotowuje, że cała kompania (450–600 ludzi) na zmianę uderzała Go kijem w głowę i pluła na Niego, a potem szydziła z Niego, kłaniając się przed Nim tak, jak kłaniali się Cezarowi.

 

16 Żołnierze zaprowadzili Jezusa do pałacu (to znaczy do pretorium) i zwołali cały oddział żołnierzy. 17 Włożyli Mu purpurową szatę, a następnie splatali koronę cierniową i włożyli Mu ją na głowę. 18 I zaczęli wołać do Niego: „Witaj, królu Żydowski!” 19 Wielokrotnie uderzali Go kijem w głowę i pluli na Niego. Padając na kolana, oddawali Mu hołd. 20 A gdy się z Niego naśmiali, zdjęli z Niego purpurowy płaszcz i ubrali Go w Jego własne szaty. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować (Mk 15,16-20).

 

Ponad pięćset lat wcześniej, w Starym Testamencie, prorok Izajasz mówił o Cierpiącym Słudze Bożym wysłanym do Izraela. Napisał:

 

Odsłoniłem plecy tym, którzy mnie bili, policzki tym, którzy wyrywali mi brodę; nie ukrywałem twarzy przed szyderstwami i pluciem (Izajasz 50:6).

 

Wszystko, co spotkało Chrystusa, było częścią Bożego planu. W dniu Pięćdziesiątnicy apostoł Piotr powiedział do ponad 3000 Żydów stojących przed nim: „Ten człowiek został wam wydany zgodnie z zamysłem i przewidzeniem Boga, a wy, z pomocą niegodziwych ludzi, skazaliście go na śmierć, przybijając go do krzyża” (Dz 2,23). Zgodnie z suwerenną władzą Boga Ojciec dał nam swojego Syna jako ofiarę zastępczą za grzechy. Podczas ukrzyżowania Jezusa zarówno Żydzi, jak i poganie, reprezentujący całą ludzkość, na zmianę Go poniżali. Następnie żołnierze wyprowadzili Chrystusa przed oblicze Piłata i tłumu.

 

6 Gdy tylko arcykapłani i ich urzędnicy Go ujrzeli, krzyknęli: „Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!”. Ale Piłat odpowiedział: „Weźcie Go i ukrzyżujcie. Ja nie znajduję w Nim żadnej winy” 7 Przywódcy żydowscy nalegali: „Mamy prawo, a zgodnie z tym prawem musi umrzeć, ponieważ twierdził, że jest Synem Bożym”. 8Gdy Piłat to usłyszał, jeszcze bardziej się przestraszył 9 i wrócił do pałacu. „Skąd pochodzisz?” – zapytał Jezusa, ale Jezus nie udzielił mu odpowiedzi. 10 „Odmawiasz mi odpowiedzi?” – rzekł Piłat. „Nie zdajesz sobie sprawy, że mam władzę, by cię uwolnić lub ukrzyżować?” 11 Jezus odpowiedział: „Nie miałbyś nade mną żadnej władzy, gdyby nie została ci dana z góry. Dlatego ten, kto mnie ci wydał, jest winny większego grzechu”. 12Od tego momentu Piłat próbował uwolnić Jezusa, ale przywódcy żydowscy krzyczeli: „Jeśli go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto twierdzi, że jest królem, sprzeciwia się Cezarowi” (J 19,6-12).

 

Cierpiący Sługa: biczowanie i upokorzenie Chrystusa

 

Wyobrażam sobie, że Piłat był zszokowany stanem Jezusa. W sumie Piłat pięciokrotnie próbował uwolnić Pana (jak odnotowano w Ewangelii Łukasza 23:4, 15, 20, 22 oraz w Ewangelii Jana 19:4, 12, 13). Ten straszny widok ubiczowanego Pana Jezusa przed tłumem został przepowiedziany ponad pięćset lat wcześniej przez Izajasza.

 

Tak jak wielu było nim przerażonych – jego wygląd był tak zniekształcony, że nie przypominał żadnego człowieka, a jego postać była zniekształcona ponad ludzkie podobieństwo (Izajasz 52:14).

 

„Oto Człowiek”: ostateczny werdykt Piłata i publiczne odrzucenie

 

Chrystus został tak dotkliwie pobity, że Jego twarz była zniekształcona i prawie nie wyglądał już jak człowiek. Piłat przedstawił im Jezusa, mówiąc: „Oto Człowiek!” (J 19,5b). Przed nimi stał najdoskonalszy, najbardziej kochający i współczujący Człowiek, jakiego kiedykolwiek widziała ziemia. Oto Bóg w ciele, pokazujący nam, jaki jest Bóg w sposób, który możemy zrozumieć, a jednak ludzkość Go odrzuciła. Pismo Święte opisuje Jezusa jako odrzuconego przez ludzi, człowieka boleści, zaznajomionego z cierpieniem (Izajasz 53:3). Kiedy Jezus został pokazany tłumowi po biczowaniu, ludzie natychmiast zaczęli krzyczeć: „Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!”.

 

Nie powinniśmy zakładać, że gdybyśmy tam byli, sytuacja wyglądałaby inaczej. Ta sama ludzka natura i problem grzechu istnieją w naszych sercach tak samo, jak w ich sercach. Wszyscy rozpoznajemy siebie na tym dziedzińcu. Jedynym sposobem na uwolnienie się od naszej grzesznej natury było to, że musiał pojawić się zastępca, który wziąłby na siebie naszą winę i ją usunął. Dzięki Bogu za Jezusa. On jest doskonałym Barankiem Bożym.

 

Po raz kolejny Piłat odpowiedział tłumowi, gdy uznał Jezusa za niewinnego, mówiąc: „Weźcie Go i ukrzyżujcie. Ja nie znajduję w Nim żadnej winy” (J 19,6b). Dlaczego Piłat nie przerwał postępowania w tym momencie? Jeśli Jezus został uznany za niewinnego, dlaczego nadal rozpatrywano zarzuty przeciwko Niemu? Przywódcy żydowscy nalegali: „Mamy prawo, a zgodnie z tym prawem musi umrzeć, ponieważ twierdził, że jest Synem Bożym”. Gdy Piłat to usłyszał, jeszcze bardziej się przestraszył (J 19,7-8a).

 

Czasami spotykam ludzi, którzy twierdzą, że Jezus nigdy nie powiedział, iż jest Synem Bożym, ale wrogowie Jezusa oskarżyli Go właśnie o to (J 19,7), dając władzom religijnym podstawę do skazania Go na śmierć.

 

Żydzi odwołali się wówczas do Piłata, powołując się na Prawo Mojżeszowe, które stanowi: „Każdy, kto bluźni imieniu Pana, musi zostać skazany na śmierć” (Księga Kapłańska 24:16).

 

Rzymianie rządzili się strachem przed swoim panteonem wielu różnych bogów. Być może Piłat zauważył, że w tym człowieku nie było śladu strachu, który znosił tortury biczowania, nie wyznając żadnego grzechu. Zachowanie Chrystusa mogło skłonić Piłata do zastanowienia się, czy ten Człowiek naprawdę był Synem Bożym. Być może przypomniał sobie również komentarz swojej żony, by nie mieć nic wspólnego z tym niewinnym człowiekiem (Mt 27,19). Następnie Piłat zabrał Jezusa z powrotem do swojej rezydencji, aby porozmawiać z Nim na osobności. „Skąd pochodzisz?” – zapytał Jezusa, ale Jezus nie udzielił mu odpowiedzi (J 19,9). Mimo że był pokryty krwią, która kapała na podłogę Piłata, Jezus w swoim milczeniu zachowywał się dostojnie i całkowicie panował nad sytuacją. To Piłat był poddany osądowi. Jezus nie błagał o wyjście z tej sytuacji. Był w pełni oddany planowi Ojca.

 

Piłat ponownie próbował uwolnić Jezusa (w. 12), ale przywódcy żydowscy byli nieugięci. Po ostatniej intymnej rozmowie Piłata z Jezusem i jego trzecim oświadczeniu przed nimi o wierze w niewinność Chrystusa, przywódcy żydowscy krzyknęli: „Jeśli uwolnisz tego człowieka, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto twierdzi, że jest królem, sprzeciwia się Cezarowi” (J 19,12).

 

Odrzucenie Króla Jezusa (J 19,13-16)

 

Piłat znalazł się w trudnej sytuacji, ponieważ musiał zdecydować, któremu królestwu służyć. Wydanie wyroku „niewinny” zagroziłoby jego karierze politycznej. Rzym ukarałby go za to, że nie skazał kogoś, kto otwarcie podważał władzę Cezara. Czując się dobrze w roli namiestnika, Piłat wolał skazać niewinnego człowieka, niż narażać się Cezarowi za słabe przywództwo. Zirytowany, zgodził się:

 

24 Gdy Piłat zobaczył, że nic nie osiąga, a zamiast tego zaczyna się zamieszanie, wziął wodę i umył ręce przed tłumem. „Nie jestem winny krwi tego człowieka” – powiedział. „To wasza odpowiedzialność!” 25 Wszyscy ludzie odpowiedzieli: „Jego krew spadnie na nas i na nasze dzieci!” (Mateusz 27:24-25).

 

Chciałbym, żeby poczucie winy i odpowiedzialność za nasze grzechy można było usunąć po prostu przez umycie rąk. Gdyby to było takie proste! Jest tylko jedna rzecz, która usuwa grzech: przelana krew Chrystusa na krzyżu jako pełna zapłata za grzech.

 

Piłat uległ ich żądaniom: „Oto wasz król” – rzekł Piłat do Żydów. 15 Ale oni krzyczeli: „Zabierz go! Zabierz go! Ukrzyżuj go!”. „Czy mam ukrzyżować waszego króla?” – zapytał Piłat. „Nie mamy króla poza Cezarem” – odpowiedzieli arcykapłani. 16 W końcu Piłat wydał im Go, aby Go ukrzyżowali” (J 19,15-16).

 

Zadziwiające jest to, że w tym momencie rządzący przywódcy uznali Cezara za swojego króla. Lud Boży postrzegał siebie jako odrębny i święty, nieprzeznaczony do bycia rządzonym przez innego króla, a jednak przywódcy Izraela deklarowali swoją gotowość do bycia rządzonym przez Cezara zamiast przez Jezusa. Każdy z nas musi uważać, aby nie dokonać tego samego wyboru co do tego, komu będziemy służyć.

 

Ich postawa odzwierciedla powszechne stanowisko panujące przez ostatnie dwa tysiące lat: „Nie chcemy, aby ten człowiek nami rządził!”. To jest sedno sprawy: czy przyjmiesz tego Króla, tego Jezusa, aby panował nad tobą? On jest Tym, który oddał swoje życie za ciebie. Dwa tysiące lat temu tłumy odrzuciły Boże panowanie. Dzisiaj historia się powtarza. Większość ludzi odrzuca Jezusa po prostu dlatego, że kochają swój grzech i nie chcą się przed nikim innym kłaniać. Nie chcą Jezusa, bo to oznacza powiedzenie „nie” sobie i „tak” Jemu. To radykalna zmiana lojalności. Każdego dnia stajemy przed wyborem, któremu królestwu będziemy służyć.

 

Dziękujmy Bogu za Jezusa, doskonałego Baranka Bożego. On jest jedynym, który mógł w pełni zapłacić za nas, będąc doskonałą, bezgrzeszną ofiarą, tak jak Baranek Paschalny. Dziękujmy Bogu, że śmierć nie ma nad nami władzy dzięki Jego ofierze miłości.

 

Modlitwa: Dziękuję Ci, Ojcze, za wysłanie Twojego Syna na świat, aby przebaczył mi dług mojego grzechu. Dzisiaj zapraszam Chrystusa, aby wszedł w moje życie i przebaczył mi wszystkie moje grzechy. Chcę być czysty i wolny od więzienia niewoli grzechu. Amen!

 

Keith Thomas

 

Strona internetowa: www.groupbiblestudy.com

 

YouTube: https://www.youtube.com/@keiththomas7/videos

 

E-mail: keiththomas@groupbiblestudy.com

 

 

 

[1] William Barclay. Ewangelia według św. Mateusza, tom 2.  Filadelfia: Westminster, 1975, s. 365.

 

Donate

Your donation to this ministry will help us to continue providing free bible studies to people across the globe in many different languages.

Frecuencia

Una vez

Semanalmente

Mensualmente

Anualmente

Monto

$20

$50

$100

Otro

bottom of page