
1. Kim jest Jezus Chrystus?
1. Who Is Jesus Christ - Historical Evidence and Foundations
Podstawy wiary
Powiedzieć, że czasy, w których żyjemy, stanowią wyzwanie dla naszej wiary w Boga, to za mało. Jesteśmy zasypywani zalewem wiadomości i informacji (a także dezinformacji) na skalę, którą 20 lat temu uważaliśmy za niemożliwą. Radzimy sobie z tym na co dzień, co bez wątpienia może nas wyczerpywać emocjonalnie, a nawet prowadzić do zwątpienia w naszą wiarę. Teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy Słowa Bożego, aby zrozumieć, dlaczego wierzymy w to, w co wierzymy. W tej serii studiów chcę was zachęcić i zapewnić, że nasze chrześcijańskie przekonania są mocno zakorzenione w faktach historycznych. Nie są one jedynie pobożnymi życzeniami. Moim celem jest, abyśmy, zgłębiając korzenie i fundamenty naszej wiary, byli przygotowani do uzasadnienia naszych przekonań oraz do zapraszania innych do spojrzenia na Jezusa i odkrycia, kim On jest.
Nie dorastałem w chrześcijańskiej rodzinie i nie miałem żadnego doświadczenia w wierze. Moje najwcześniejsze wspomnienie związane z chrześcijaństwem sięga czasów, gdy miałem dziesięć lat. Idąc do szkoły, zobaczyłem plakat na ścianie kościoła Armii Zbawienia. Napis na nim brzmiał: „Czy naprawdę żyjesz?”. To stwierdzenie wydało mi się nie tylko zagadkowe, ale i absurdalne! Musiałem przecież żyć, żeby przeczytać ten plakat! Jednak kiedy sam w końcu stałem się chrześcijaninem, zrozumiałem, że wkracza się w inny rodzaj życia: nowe życie w Chrystusie. Wtedy zdałem sobie sprawę, co plakat próbował przekazać: „naprawdę żyć” oznacza otrzymać dar życia wiecznego w Chrystusie. Przesłaniem, jakie my, jako wierzący w Chrystusa, możemy z tego wyciągnąć, jest to, że często nie potrafimy jasno przekazać naszych intencji. Zrozumiałem to stwierdzenie dopiero z perspektywy czasu. W tamtym momencie wydawało mi się po prostu, że chrześcijanie mogą być nieracjonalni.
Moje uprzedzenia wobec chrześcijaństwa skłoniły mnie do zgłębiania różnych idei New Age i innych religii. To, co ostatecznie przyciągnęło mnie do chrześcijaństwa, to książka zatytułowana „The Late Great Planet Earth” autorstwa Hala Lindseya. Zagłębił się on w liczne biblijne proroctwa dotyczące powrotu Chrystusa i dni, które do niego prowadzą. Hal Lindsey podkreślił, że wiele z tych proroctw spełnia się każdego dnia. Miało to głęboki wpływ na moje życie. Nie wiem, jak jest w Państwa przypadku, ale ja potrzebowałem solidnych dowodów, zanim oddałem się Chrystusowi. Rozumiałem, że powierzenie mojej duszy Chrystusowi zmieni wszystko. Nie byłem gotów zrobić tego tylko dla dobrego pomysłu; szukałem samej prawdy. Doszedłem do wniosku, że jeśli to, co mówi Biblia, jest prawdą, to podważy to moje obecne myślenie, światopogląd i codzienne decyzje dotyczące tego, jak żyję! Musiałem mieć pewność, że to zobowiązanie jest warte zachodu.
Z wielką powagą rozpocząłem poszukiwanie sensu mojego życia. Nie wierzę, że chrześcijaństwo można udowodnić za pomocą logiki matematycznej lub naukowej. Istnieje jednak ogromna ilość dowodów, które – gdyby zostały przedstawione w sądzie – każdy logicznie myślący człowiek chciałby rozważyć i przeanalizować. Biblia oferuje zadziwiające prawdy, które mogą wpłynąć na twoje obecne życie i twierdzi, że może zmienić twoje wieczne przeznaczenie. Tak więc, niezależnie od tego, gdzie się znajdujesz na skali wiary lub niewiary, czy nie warto spojrzeć na to świeżym okiem, nawet jeśli wcześniej to odrzuciłeś? W tym studium zbadamy historyczne dowody dotyczące osoby Chrystusa: kim On był i kim jest. Dlatego, jeśli uważasz się za osobę o otwartym umyśle, proszę cię o rozważenie następujących kwestii:
Czy Jezus jest mitem? Historyczne dowody na Jego istnienie
W komunistycznym słowniku rosyjskim Jezus jest opisany jako „postać mityczna, która nigdy nie istniała”. Rzeczywiście, wielu ludzi postrzega dziś Jezusa jako bohatera fikcyjnej opowieści. Jednak żaden poważny historyk nie może dziś podtrzymać tego stanowiska. Istnieją istotne dowody na istnienie Jezusa pochodzące z wielu źródeł. Dowody te pochodzą nie tylko z Pisma Świętego Nowego Testamentu, ale także z pism niechrześcijańskich; na przykład rzymscy historycy Tacyt (bezpośrednio) i Swetoniusz (pośrednio) pisali o Nim. Ponadto żydowski historyk Flawiusz Józef, urodzony w 37 r. n.e., opisuje Jezusa i Jego naśladowców w następujący sposób:
W tym czasie żył Jezus, mądry człowiek, jeśli wolno go nazwać człowiekiem, gdyż dokonywał cudownych dzieł i był nauczycielem ludzi, którzy z radością przyjmowali prawdę. Przyciągał do siebie zarówno wielu Żydów, jak i wielu pogan. Był On Chrystusem, a kiedy Piłat, za namową naszych przywódców, skazał Go na krzyż, ci, którzy Go kochali, nie opuścili Go, gdyż trzeciego dnia ukazał się im ponownie jako żywy, tak jak prorocy Boży przepowiedzieli to i dziesięć tysięcy innych cudownych rzeczy dotyczących Go; a plemię chrześcijan, nazwane tak na Jego cześć, nie wyginęło do dnia dzisiejszego.[1]
Czy możemy ufać Nowemu Testamentowi? (Wyjaśnienie krytyki tekstu)
Niektórzy mogą twierdzić, że Nowy Testament został napisany zbyt dawno temu, by uznać go za dokładny. Jak możemy być pewni, że to, co zostało zapisane, nie zmieniło się na przestrzeni lat do tego stopnia, że stało się nie do rozpoznania? Odpowiedź leży w nauce o krytyce tekstu. Oznacza to, że im więcej mamy tekstów lub rękopisów i im są one bliższe czasowi ich powstania, tym mniej wątpliwości co do oryginału.
Porównajmy Nowy Testament z innymi starożytnymi pismami, które dotarły do nas. Nieżyjący już profesor F.F. Bruce, profesor egzegezy biblijnej na Uniwersytecie w Manchesterze w Anglii, zauważa, że mamy dziewięć lub dziesięć kopii „Wojny galijskiej” Cezara, z których najstarsza została napisana około dziewięćset lat po czasach Cezara. Posiadamy 20 kopii „Historii rzymskiej” Liwiusza, z których najwcześniejsza pochodzi z około 900 roku n.e. Natomiast Nowy Testament oferuje niezwykłe bogactwo materiałów. Został napisany między 40 a 100 rokiem n.e., a dysponujemy kompletnymi rękopisami całego Nowego Testamentu pochodzącymi już z 350 roku n.e., czyli z okresu zaledwie 300 lat. Ponadto posiadamy papirusy zawierające większość pism Nowego Testamentu z III wieku, a także fragment Ewangelii św. Jana datowany na około 130 r. n.e. Istnieje ponad pięć tysięcy greckich rękopisów, ponad dziesięć tysięcy łacińskich rękopisów, 9300 innych rękopisów oraz ponad trzydzieści sześć tysięcy cytatów w pismach ojców wczesnego Kościoła.
F.F. Bruce podsumowuje dowody, cytując Sir Frederica Kenyona, czołowego badacza w tej dziedzinie: „Odstęp czasu między datą powstania oryginalnego tekstu a najwcześniejszymi zachowanymi dowodami jest tak niewielki, że można go pominąć, a ostatnia podstawa do jakichkolwiek wątpliwości, że Pismo Święte dotarło do nas w zasadniczo niezmienionej formie, została teraz usunięta. Zarówno autentyczność, jak i ogólną integralność ksiąg Nowego Testamentu można uznać za ostatecznie potwierdzone”.
Wiemy więc z najwcześniejszych rękopisów, że On istniał, ale kim On jest? Martin Scorsese, producent filmowy, nakręcił kiedyś kontrowersyjny film zatytułowany „Ostatnie kuszenie Chrystusa”. Zapytany, dlaczego stworzył ten film, stwierdził, że chciał pokazać, iż Jezus był prawdziwym człowiekiem. Jednak dla większości ludzi nie jest to najważniejsze. Niewielu dzisiaj wątpi, że Jezus był w pełni człowiekiem. Nowy Testament wskazuje, że miał On ludzkie ciało; odczuwał zmęczenie i głód oraz miał ludzkie emocje, jak każdy przeciętny człowiek. Odczuwał gniew, miłość i smutek. Miał ludzkie doświadczenia; stawiał czoła pokusom, uczył się, pracował i był posłuszny swoim rodzicom.
Wiele osób twierdzi dziś, że Jezus był tylko człowiekiem, choć niezwykłym nauczycielem religijnym. Komik Billy Connolly wyraził opinię większości, mówiąc: „Nie mogę wierzyć w chrześcijaństwo, ale uważam, że Jezus był wspaniałym człowiekiem”.
Jakie dowody wskazują, że Jezus był kimś więcej niż tylko niezwykłym człowiekiem lub wielkim nauczycielem religijnym? Odpowiedź jest taka, że istnieją istotne dowody potwierdzające, iż jest On jedynym Synem Bożym, drugą osobą Trójjedynego Boga.
Kiedy myślisz o wszystkich religiach i ich przywódcach, czy jest coś w Jezusie, co wyróżnia się dla ciebie jako inne?
Co Jezus mówił o sobie? (Jego twierdzenia o boskości)
Niektórzy mówią: „Jezus nigdy nie twierdził, że jest Bogiem”. Rzeczywiście, Jezus nie chodził i nie mówił: „Jestem Bogiem”. Jednak gdy przyjrzymy się temu, czego nauczał i jakie twierdzenia głosił, nie ma wątpliwości, że był świadomy tego, iż jest człowiekiem, którego tożsamością jest Bóg. Przyjrzyjmy się temu, co Jezus mówił o sobie:
Jednym z fascynujących aspektów Jezusa jest to, że znaczna część Jego nauczania skupiała się na Nim samym. Zasadniczo mówił ludziom: „Jeśli chcecie mieć relację z Bogiem, musicie przyjść do mnie” (J 14,6). Poprzez relację z Nim spotykamy Boga. W młodości czułem, że w moim życiu brakuje czegoś, odczuwałem wewnętrzną pustkę, którą pragnąłem wypełnić. Być może również odczuwasz wewnętrzną niezadowolenie, które próbujesz wypełnić rzeczami materialnymi. Tę wewnętrzną pustkę dostrzegali czołowi psychologowie XX wieku. Wszyscy oni przyznawali, że w sercu każdego z nas istnieje głęboka pustka, brakujący element, głęboki głód.
Znany psychoanalityk Zygmunt Freud powiedział: „Ludzie są spragnieni miłości”. Słynny szwajcarski psychoanalityk Carl Jung stwierdził: „Ludzie są spragnieni bezpieczeństwa”. Lekarz i psychoterapeuta Alfred Adler zauważył: „Ludzie są spragnieni znaczenia”.
Jezus powiedział: „Ja jestem chlebem życia”. Jeśli chcesz zaspokoić swój duchowy głód, musisz przyjść do Niego. Jeśli chodzisz w ciemności i nie wiesz, kim jesteś ani dokąd zmierzasz, On powiedział: „Ja jestem światłością świata”. On daje nam prawdziwy sens i światło dla naszej wędrówki po tym świecie.
Jako nastolatek bałem się śmierci, częściowo z powodu niebezpieczeństw związanych z moją pracą jako rybaka na wschodnim wybrzeżu Anglii. Podczas wykonywania tej pracy miałem wiele niebezpiecznych i przerażających doświadczeń, które skłoniły mnie do rozmyślania o życiu po śmierci. Na przykład złapałem w nasze sieci kilka niewybuchów z II wojny światowej! Gdy nasza łódź kołysała się i podskakiwała na falach, mina tocząca się po pokładzie skłaniała do myślenia o wieczności. Zawsze nurtowało mnie pytanie, czy istnieje życie poza tym światem. Jeśli tak, to dokąd bym trafił? Czyż nie wszyscy kiedyś o tym myśleliśmy? Jeśli boisz się śmierci, Jezus powiedział: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, będzie żył, nawet jeśli umrze; a kto we Mnie żyje, nigdy nie umrze” (J 11,25-26). To stwierdzenie ilustruje mój pogląd, że nauczanie Jezusa koncentruje się na Nim samym. Wskazał On na siebie jako brakujący element w życiu. Nie podał jedynie zestawu zasad czy filozofii, według której należy żyć. Powiedział ludziom: „Przyjdźcie do mnie!”.
Niektórzy są uzależnieni od różnych rzeczy: narkotyków, jedzenia, zakupów, alkoholu, seksu, a lista jest długa. Jezus powiedział: „Jeśli Syn was wyzwoli, będziecie naprawdę wolni” (J 8,36). Wielu jest obciążonych zmartwieniami, niepokojami, lękami i poczuciem winy. Jezus powiedział: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście zmęczeni i obciążeni, a Ja dam wam ukojenie” (Mt 11,28). Powiedział: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14,6). Chrystus powiedział, że przyjęcie Go oznacza przyjęcie Boga (Mt 10,40), powitanie Go oznacza powitanie Boga (Mk 9,37), a ujrzenie Go oznacza ujrzenie Boga (J 14,9).
Kiedy Jezus chodził wśród nas, nie powiedział wprost: „Ja jestem Bogiem”; jednak wygłosił kilka stwierdzeń wskazujących, że uważał się za posiadającego taką samą władzę jak Bóg. Przyjrzyjmy się tylko jednemu przykładowi: Jego twierdzeniu, że ma władzę odpuszczania grzechów.
Pośrednie twierdzenia: władza odpuszczania grzechów
3 Przyszli do Niego niektórzy ludzie, niosąc na noszach sparaliżowanego mężczyznę. 4 Ponieważ nie mogli się do Niego dostać z powodu tłumu, wycięli otwór w dachu nad Jezusem, a następnie opuścili nosze, na których leżał mężczyzna. 5 Gdy Jezus ujrzał ich wiarę, rzekł do sparaliżowanego: „Synu, twoje grzechy są odpuszczone”. 6 W tym czasie siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli sobie: 7 „Dlaczego ten człowiek tak mówi? On bluźni! Kto może odpuszczać grzechy, jeśli nie sam Bóg?”. 8 Jezus natychmiast w duchu zorientował się, co oni myślą w swoich sercach, i rzekł do nich: „Dlaczego tak myślicie? 9 Co jest łatwiejsze: powiedzieć temu sparaliżowanemu: «Twoje grzechy są odpuszczone», czy powiedzieć: «Wstań, weź swoje nosze i chodź»? 10 Chcę jednak, abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów”. Więc rzekł do tego człowieka: 11 „Mówię ci, wstań, weź swoje nosze i idź do domu”. 12 Wstał, wziął swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich. To zadziwiło wszystkich i chwalili Boga, mówiąc: „Nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego!” (Mk 2,3-12).
To stwierdzenie o zdolności odpuszczania grzechów jest naprawdę niezwykłe. C.S. Lewis w swojej książce „Mere Christianity” (Czyste chrześcijaństwo) trafnie to wyraża, pisząc:
Jedna część tego twierdzenia często umyka naszej uwadze, ponieważ słyszeliśmy ją tak często, że nie dostrzegamy już, co tak naprawdę oznacza. Mam na myśli twierdzenie o przebaczaniu grzechów: jakichkolwiek grzechów. Cóż, o ile mówcą nie jest sam Bóg, jest to tak absurdalne, że aż komiczne. Wszyscy rozumiemy, jak człowiek przebacza krzywdy wyrządzone jemu samemu. Nadepnąłeś mi na palec, a ja ci wybaczam; ukradłeś mi pieniądze, a ja ci wybaczam. Ale co mamy sądzić o człowieku, który sam nie został pozbawiony szat ani nie został nadepnięty, a ogłosił, że wybacza ci nadepnięcie na palce innych ludzi i kradzież ich pieniędzy? Głupia głupota [prosta, niemądra lub pozbawiona inteligencji] to najłagodniejszy opis, jaki powinniśmy nadać jego postępowaniu. Jednak właśnie to uczynił Jezus. Powiedział ludziom, że ich grzechy zostały przebaczone, i nigdy nie czekał, aby skonsultować się ze wszystkimi innymi ludźmi, których ich grzechy niewątpliwie skrzywdziły. Bez wahania zachowywał się tak, jakby to On był osobą, która została najbardziej urażona we wszystkich wykroczeniach. Ma to sens tylko wtedy, gdyby naprawdę był Bogiem, którego prawa zostały złamane i którego miłość jest zraniona w każdym grzechu. W ustach każdego mówcy, który nie jest Bogiem, słowa te sugerowałyby coś, co mogę uznać jedynie za głupotę i zarozumiałość, nie mającą sobie równych wśród żadnej innej postaci w historii.[2]
Innym niezwykłym pośrednim twierdzeniem jest to, że pewnego dnia będzie On sądził świat (Mt 25:31-32) i „zasiądzie na tronie w niebiańskiej chwale” (w. 31), a wszystkie narody zgromadzą się przed Nim. Wymierzy im sprawiedliwość; niektórzy otrzymają dziedzictwo i życie wieczne przygotowane dla nich od stworzenia świata, podczas gdy inni poniosą karę oddzielenia od Boga na zawsze.
Bezpośrednie twierdzenia: „Ja i Ojciec jesteśmy jednym”
Przyjrzyjmy się teraz bezpośredniemu twierdzeniu Jezusa, że jest Mesjaszem lub Chrystusem (J 20,26-29).
26 Tydzień później uczniowie znów byli w domu, a Tomasz był z nimi. Chociaż drzwi były zamknięte, Jezus przyszedł, stanął pośród nich i rzekł: „Pokój wam!” 27 Następnie rzekł do Tomasza: „Włóż tu palec; zobacz moje ręce. Wyciągnij rękę i włóż ją do mojego boku. Przestań wątpić i uwierz”. 28 Tomasz rzekł do Niego: „Pan mój i Bóg mój!” 29 Wtedy Jezus mu powiedział: „Ponieważ mnie ujrzałeś, uwierzyłeś; błogosławieni są ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20,26-29).
Jezus nie powiedział: „Hej, chwileczkę, Tomaszu! Posunąłeś się trochę za daleko”. Zasadniczo zwrócił uwagę, że byli oni nieco powolni w zrozumieniu sedna sprawy: „przestań wątpić i uwierz!” (w. 27).
Następnie mamy Jego bezpośrednie oświadczenie przed wszystkimi starszymi Izraela, że jest Synem Bożym:
61 Arcykapłan ponownie zapytał Go: „Czy jesteś Mesjaszem, Synem Błogosławionego?”. 62 „Ja jestem” – odpowiedział Jezus. „I ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego po prawicy Wszechmocnego i przychodzącego na obłokach nieba”. 63 Arcykapłan rozdarł swoje szaty. „Po co nam jeszcze świadkowie?” – zapytał. 64 „Słyszeliście bluźnierstwo. Co o tym sądzicie?” Wszyscy uznali Go za godnego śmierci (Mk 14:61-64).
Gdybyś miał tylko jedną okazję, by pokazać ludziom fragment Pisma Świętego, który bezpośrednio wskazuje, że Jezus twierdzi, iż jest Bogiem, byłby to fragment z Ewangelii św. Jana 10:30-33:
30 Ja i Ojciec jesteśmy jednym. 31 Żydzi ponownie podnieśli kamienie, aby Go ukamienować, 32 ale Jezus rzekł do nich: „Wiele wielkich cudów od Ojca wam pokazałem. Za który z nich mnie kamienujecie?” 33 „Nie kamienujemy cię za żadne z nich” – odpowiedzieli Żydzi – „ale za bluźnierstwo, ponieważ ty, zwykły człowiek, twierdzisz, że jesteś Bogiem” (J 10,30-33).
Takie twierdzenia trzeba sprawdzać, bo ludzie mówią o sobie różne rzeczy. Sam fakt, że ktoś twierdzi, że jest kimś, nie znaczy, że to prawda. Niektórzy mają złudzenia, wierząc, że są Napoleonem, papieżem albo Antychrystem.
Jak więc możemy zweryfikować twierdzenia ludzi? Jezus twierdził, że jest jedynym Synem Bożym, Bogiem, który stał się ciałem. Istnieją trzy logiczne możliwości. Jeśli Jego stwierdzenia na swój temat były nieprawdziwe, to albo wiedział, że są fałszywe, w którym to przypadku jest oszustem, a do tego złym. To pierwsza możliwość. Albo nie wiedział, w którym to przypadku był w błędzie; w rzeczywistości był szalony. To druga możliwość. Trzecia możliwość jest taka, że twierdzenie to jest prawdziwe.
Sprawdzanie twierdzeń: Pan, kłamca czy szaleniec?
C.S. Lewis ujął to w ten sposób:
Człowiek, który byłby jedynie człowiekiem i mówiłby to, co mówił Jezus, nie byłby wielkim nauczycielem moralności. Byłby albo szaleńcem, na równi z człowiekiem, który twierdzi, że jest jajkiem sadzonym, albo byłby diabłem z piekła rodem. Musisz dokonać wyboru. Albo ten człowiek był i jest Synem Bożym, albo szaleńcem lub kimś gorszym… ale nie wymyślajmy żadnych protekcjonalnych bzdur o tym, że był wielkim nauczycielem ludzkości. Nie pozostawił nam takiej możliwości. Nie miał takiego zamiaru.[3]
5 dowodów potwierdzających twierdzenia Jezusa
Jakie dowody potwierdzają to, co powiedział?
1) Jego nauczanie. Nauki Jezusa są powszechnie uznawane za jedne z najbardziej wpływowych słów, jakie kiedykolwiek wypowiedziano. Obejmują one: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, „Czyń innym to, co chcesz, aby oni czynili tobie”, „Kochajcie waszych wrogów” oraz „nadstawiaj drugi policzek” (Mt 5-7).
Bernard Ramm, amerykański profesor teologii, tak skomentował nauki Jezusa:
Są one częściej czytane, cytowane, kochane, w nie wierzy się bardziej i są częściej tłumaczone, ponieważ są to najbardziej niezwykłe słowa, jakie kiedykolwiek wypowiedziano… Ich wielkość polega na czystej, klarownej duchowości w jasnym, ostatecznym i autorytatywnym podejściu do największych problemów, które dręczą ludzkie serca… Żadne inne słowa nie mają takiego uroku jak słowa Jezusa, ponieważ nikt inny nie potrafi odpowiedzieć na te fundamentalne ludzkie pytania tak jak Jezus. Są to słowa i odpowiedzi, jakich oczekiwalibyśmy od Boga.
Czy ta nauka mogłaby pochodzić od oszusta lub szaleńca?
2) Jego dzieła. Niektórzy twierdzą, że chrześcijaństwo jest nudne. Przebywanie w towarzystwie Jezusa nie byłoby nudne. Kiedy udał się na przyjęcie, zamienił znaczną ilość wody w wino najwyższej jakości, które było tak dobre, że zaskoczyło szefa odpowiedzialnego za catering.
A co, gdy uczestniczył w pogrzebie? — Wskrzesił Łazarza z martwych: „Odsuńcie kamień! Rozwiążcie go i pozwólcie mu odejść!” (J 11,44). Co najmniej trzy razy Jezus wskrzeszał zmarłych.
A co, gdyby wybrali się na piknik z Jezusem, mając do dyspozycji jedynie pięć bochenków chleba i dwie ryby? (J 6, 1-14). On rozmnożył jedzenie, aby nakarmić ponad 5000 osób.
Możemy również porozmawiać o tym, jak wyglądałaby wizyta w szpitalu z Jezusem, przy sadzawce Betesda, gdzie znalazł leżącego mężczyznę, który był kaleką od 36 lat. Jezus kazał mu wstać, a on został całkowicie uzdrowiony (J 5,5).
3) Jego charakter.
Lord kanclerz, lord Hailsham, opisuje charakter Jezusa w swojej autobiografii „The Door Wherein I Went” oraz to, jak postać Jezusa ożyła dla niego, gdy był na studiach:
Pierwszą rzeczą, jaką musimy o Nim wiedzieć, jest to, że Jego towarzystwo powinno nas całkowicie urzekać. Jezus był jako człowiek nieodparcie pociągający… ukrzyżowali młodego mężczyznę, pełnego wigoru, życia i radości z niego płynącej, Pana samego życia, a jeszcze bardziej Pana śmiechu, kogoś tak niezwykle pociągającego, że ludzie podążali za Nim dla samej przyjemności. XX wiek musi na nowo odkryć wizję tego chwalebnego i szczęśliwego człowieka, którego sama obecność napełniała jego towarzyszy radością. Nie był On bladym Galilejczykiem, ale prawdziwym grajkiem z Hameln, który sprawiał, że dzieci śmiały się wokół Niego i piszczały z przyjemności i radości, gdy je podnosił.
Podczas Ostatniej Wieczerzy, zaledwie kilka godzin przed ukrzyżowaniem Chrystusa, uczniowie byli bardzo poruszeni, wiedząc, że następnego dnia Jezus odda swoje życie jako ofiara zastępcza. To Filip przemówił w imieniu wszystkich:
Filip rzekł do Niego: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”. Jezus mu odpowiedział: „Tak długo jestem z wami, a ty nadal mnie nie znasz, Filipie? Kto mnie widział, ten widział Ojca. Jak możesz mówić: «Pokaż nam Ojca»?” (J 14,8-9).
Jezus powiedział: „Kto mnie widział, widział Ojca”. Wszyscy mamy wyobrażenia o ojcostwie ukształtowane przez osobiste doświadczenia i kulturowe poglądy na świat. Dlaczego tak ważne jest, abyśmy zwracali się do Jezusa, aby odkryć, kim jest Ojciec?
4) Spełnienie przez Niego proroctw Starego Testamentu.
Wilbur Smith, amerykański pisarz zajmujący się tematyką teologiczną, powiedział:
W starożytnym świecie istniało wiele różnych sposobów przewidywania przyszłości, znanych jako wróżbiarstwo, ale nie w całej gamie literatury greckiej i łacińskiej; mimo że używano słów „prorok” i „proroctwo”, nie możemy znaleźć żadnej dokładnej, konkretnej przepowiedni dotyczącej znaczącego wydarzenia historycznego, które miało nastąpić w odległej przyszłości, ani żadnej przepowiedni o Zbawicielu, który miał przyjść do ludzkości… Islam nie może wskazać żadnych przepowiedni dotyczących przyjścia Mahometa, wypowiedzianych setki lat przed jego narodzinami. Również założyciele żadnej sekty w tym kraju nie są w stanie wskazać żadnego starożytnego tekstu, który wyraźnie przepowiadałby ich pojawienie się.
W przypadku Jezusa spełnił On ponad trzysta proroctw napisanych o Nim, w tym 29 z nich w ciągu jednego dnia – dnia, w którym umarł. Nie miał On kontroli nad wieloma z nich. Niektórzy mogą powiedzieć, że postanowił je spełnić samodzielnie. Ale jak można zaplanować miejsce swojego narodzenia w Betlejem? Proroctwo zostało napisane setki lat przed Jego narodzinami. A co z miejscem, w którym miał zostać pochowany? A co z proroctwem, że rzymscy żołnierze będą losować Jego szaty, gdy będzie wisiał na krzyżu?
Zmartwychwstanie: fakt czy fikcja?
5) Piątym dowodem jest Jego zmartwychwstanie
a) Jego nieobecność w grobie. Niektórzy twierdzą, że Jezus nie umarł; po prostu zemdlał na krzyżu, a później obudził się w grobie. Zastanówmy się nad tym przez chwilę. Po pierwsze, Pismo Święte mówi, że z Jego ciała wypłynęła krew i woda (J 19, 34), co obecnie uznajemy za oddzielenie skrzepu od surowicy – medyczny dowód śmierci w każdym sądzie.
Czy naprawdę możemy wierzyć, że Jezus oszukał rzymskich żołnierzy przy krzyżu i udawał swoją śmierć? Gdyby rzymscy żołnierze pozwolili uciec skazanemu na śmierć, oznaczałoby to poświęcenie własnego życia. Chrystus został przebity włócznią w bok, na wszelki wypadek. Został wychłostany i miał zmasakrowane plecy; Pan nie miał już siły, by nieść swój krzyż. Następnie wisiał, krwawiąc z ran spowodowanych cierniami na głowie i włócznią w boku. Oczywiście wiemy, że zaledwie kilka godzin wcześniej Piotr ogrzewał ręce przy ognisku, co wskazuje, że tego dnia było bardzo zimno. Czy logicznie rzecz biorąc, możliwe jest, aby zlekceważył zimno w grobie, przesunął półtoratonowy głaz przed wejściem, odeprzeł lub przekupił żołnierzy na zewnątrz, a następnie uciekł?
Niektórzy uważają, że uczniowie ukradli ciało. Rozważmy to. Uczniowie byli głęboko rozczarowani śmiercią swojego Mistrza. Czy jest prawdopodobne, że po trzech dniach uczniowie próbowaliby ukraść ciało tuż pod nosem strażników przy grobie? Dlaczego mieliby to zrobić? Czy Piotr mógłby wstać w Dzień Pięćdziesiątnicy (Dz 2,14) i głosić kłamstwo przed ponad 3000 ludzi? Wielu z nich poświęciło życie za to, w co wierzyli.
Może władze zabrały ciało? Jest to bardzo mało prawdopodobne, ponieważ gdy uczniowie zaczęli głosić, że Jezus zmartwychwstał, po prostu pokazaliby ciało.
b) Drugim dowodem zmartwychwstania jest Jego pojawienie się przed uczniami. Czy wszyscy mieli halucynacje? Tomasz był całkowicie przekonany, gdy Jezus ukazał się im jako żywy. Po zmartwychwstaniu Jezus ukazał się ponad dziesięć razy różnym uczniom, a raz nawet ponad 500 osobom jednocześnie (1 Kor 15:6). Dwa razy czytamy, że jadł z nimi – gdyby Jezus był jedynie duchem, jak mógłby jeść w obecności swoich uczniów? (J 21,12-15; Łk 24,41-44).
c) Natychmiastowy efekt. Zmiana życia milionów ludzi w ciągu ostatnich 2000 lat.
Michael Green, autor wielu znanych i naukowych prac, powiedział:
Kościół… zaczynając od garstki niewykształconych rybaków i poborców podatkowych, w ciągu następnych trzystu lat rozprzestrzenił się na cały świat. To absolutnie niesamowita historia pokojowej rewolucji, która nie ma sobie równych w historii świata. Stało się tak, ponieważ chrześcijanie mogli powiedzieć pytającym: „Jezus nie tylko umarł za was. On żyje! Możesz Go spotkać i samemu odkryć rzeczywistość, o której mówimy!”. Zrobili to i dołączyli do Kościoła, a Kościół, zrodzony z grobu w Dzień Zmartwychwstania, rozprzestrzenił się wszędzie.
C.S. Lewis podsumowuje to w ten sposób:
Stoimy więc przed przerażającym wyborem. Człowiek, o którym mówimy, był (i jest) dokładnie tym, za kogo się podawał, albo był szaleńcem, albo kimś gorszym. Wydaje mi się oczywiste, że nie był ani szaleńcem, ani demonem; w związku z tym, choć może się to wydawać dziwne, przerażające lub nieprawdopodobne, muszę przyjąć pogląd, że był i jest Bogiem. Bóg zstąpił na ten opanowany przez wroga świat w ludzkiej postaci.
Jak otrzymać dar życia wiecznego: modlitwa na zakończenie
Czy jesteś już przekonany? Jeśli tak, nie zwlekaj z odpowiedzią na to przesłanie jeszcze dzisiaj. Bóg, o którym mówimy, wie o tobie wszystko i kocha cię wieczną miłością (Jeremiasz 31:3). Posunął się do niezwykłych środków – przyszedł w osobie swojego Syna, Pana Jezusa, aby spłacić dług grzechu, na który zasługujemy ty i ja z powodu naszego grzesznego życia na ziemi. Biblia mówi, że każdy, kto woła imienia Pana, będzie zbawiony (Rzymian 10:13). Jeśli szczerze zwrócisz się do Boga, który cię stworzył, odwrócisz się od grzechu i zaprosisz Pana Jezusa Chrystusa do swojego życia, aby przebaczył ci grzechy, Biblia obiecuje, że będziesz zbawiony. Nie ma lepszego czasu niż teraz.
Oto modlitwa, którą możesz odmówić:
Ojcze, przychodzę dziś do Ciebie z pokorą, świadomy wielkiej miłości, która sprowadziła Pana Jezusa Chrystusa na ziemię, aby zapłacił karę za grzech w moim imieniu. Chociaż nie zasługiwał na śmierć, którą poniósł, widzę, że uczynił to dla mnie, zajmując moje miejsce i umierając za mnie na krzyżu. Odwracam się od mojego grzesznego życia i przychodzę do Ciebie. Przebacz mi grzechy i wejdź w moje życie – od tej chwili chcę żyć dla Ciebie. Dziękuję Ci za darmowy dar życia, który ofiarowujesz mi w Chrystusie. Przyjmuję dziś ten dar życia. Amen!
Wiele myśli zawartych w tym studium pochodzi z kursu Alpha autorstwa Nicky'ego Gumbela. Polecam książkę Nicky'ego pt. „Questions of Life”, wydaną przez Kingsway Publishers.
Do dalszej lektury polecam książkę „Dowody wymagające werdyktu” autorstwa Josha McDowella.
Adaptacja: Keith Thomas
Strona internetowa: www.groupbiblestudy.com
E-mail: keiththomas@groupbiblestudy.com
YouTube: https://www.youtube.com/@keiththomas7/videos
