top of page

Aby uzyskać więcej materiałów w języku polskim, kliknij tutaj.

 
 
 
 

6. The Sermon on the Mount- 6 Keys to Walking in Genuine Faith

6. Kazanie na Gorze: 6 kluczy do zycia w prawdziwej wierze

Kazanie na Górze (Mateusz 7:1-29)

 

Istota prawdziwej wiary: wprowadzenie

 

Kiedy Jezus wygłaszał przed zgromadzonym na wzgórzu tłumem te błogosławieństwa, zwane przez nas „pięknymi postawami”, ludzie z niecierpliwością czekali na Jego przesłanie. Nauczał jak nikt przed Nim, jasno ukazując drogi królestwa i zapraszając wszystkich do jego doświadczenia. Spoglądając wstecz na czasy, kiedy Jego uczniowie towarzyszyli Mu w drodze, możemy powiedzieć: „Byłoby tak cudownie być tam, słuchać Jezusa na żywo i widzieć, jak dokonuje cudów”. Byłoby tak cudownie spojrzeć na Jego oblicze! Jeśli kiedykolwiek miałeś takie myśli, zachęcam cię, abyś wziął sobie te piękne słowa do serca i je pielęgnował. Bóg przygotował dla nas ucztę w swoich słowach. Chce, abyśmy Go widzieli poprzez Jego Słowo i obcowali z Nim w uwielbieniu i modlitwie.

 

Chrześcijański pastor i autor A.W. Tozer powiedział kiedyś: „Możemy mieć tyle Boga, ile tylko chcemy”. Może to brzmieć zbyt pięknie, by mogło być prawdziwe, ale po dokładnym przemyśleniu uważam, że to prawda. Dlaczego? Ponieważ Bóg nie odmawia nam niczego, co dobre, a najcenniejszą rzeczą, o jaką możemy prosić, jest więcej Jego charakteru i obecności w naszym życiu. Co powstrzymuje nas przed doświadczaniem Bożej obecności w naszym życiu? Brak przebaczenia, zgorzknienie i gniew wobec innych. Są to niektóre z kwestii, które Jezus już poruszył, dochodząc do sedna sprawy – naszych serc. W tym studium Jezus nadal skupia się na sprawach dotyczących naszych serc, mając na celu przybliżenie nas do siebie.

 

Jedną z rzeczy, które najbardziej ranią poczucie własnej wartości, jest krytyka. Czy kiedykolwiek spotkałeś się z ostrymi, osądzającymi komentarzami? Krytyka może być druzgocąca dla ducha człowieka. Pamiętam, jak byłem młodym dorosłym, miałem dwadzieścia kilka lat i dopiero zaczynałem głosić i nauczać Słowa Bożego. Pewna wpływowa osoba w moim życiu, po wysłuchaniu kilku moich kazań, powiedziała mi, że powinienem zrezygnować z głoszenia, bo nie mam do tego talentu. Te słowa wtedy mnie załamały! Ktoś, kto spotyka się z takim osądem, może zareagować na dwa sposoby: albo całkowicie zrezygnuje ze swoich marzeń o służbie, albo odpowie, pracując jeszcze ciężej nad tym, do czego Bóg go powołał. Powiedziałem sobie, że jeśli nie jestem dobry w przekazywaniu Słowa Bożego, będę pilnie pracował nad poprawą, aby mieć coś znaczącego i podnoszącego na duchu do przekazania. Czasami te słowa powracają, przypominając mi, abym nie spoczywał na laurach przeszłych lekcji lub zdobytej mądrości, ale odpowiadał na Boże wezwanie i robił wszystko, co w mojej mocy, aby wyjść w świat i głosić dobrą nowinę tym, którzy chcą słuchać. W Kazaniu na Górze Jezus udzielił rady, abyśmy byli ostrożni w osądzaniu innych.

 

Ocenianie innych: rozeznanie a krytyka

 

„Nie osądzajcie, abyście nie byli osądzeni. 2Bo takim sądem, jakim sądzicie, będziecie sądzeni, i taką miarą, jaką mierzycie, będzie wam zmierzone. 3Dlaczego patrzysz na drzazgę w oku brata, a nie zwracasz uwagi na belkę we własnym oku? 4 Jak możesz mówić do brata: «Pozwól, że wyjmę drzazgę z twojego oka», skoro w twoim oku jest belka? 5 Obłudniku, najpierw wyjmij belkę ze swojego oka, a wtedy przejrzysz, by wyjąć drzazgę z oka brata. 6 „Nie dawajcie psom tego, co święte; nie rzucajcie swoich pereł przed świnie. Bo jeśli to uczynicie, mogą je zdeptać nogami, a potem odwrócić się i rozszarpać was na kawałki” (Mt 7,1-6).

 

Jezus używa obrazu „belki” i „drzazgi”. Dlaczego tak łatwo jest nam dostrzec drobną skazę u kogoś innego, a ignorujemy ogromną skazę u siebie?

 

Słowo „osądzać” (werset 7) pochodzi od greckiego „krino”, które jest również rdzeniem słowa „krytyk”. Jego podstawowe znaczenie to „oddzielać”, ale może również odnosić się do osądzania w sądzie lub odróżniania prawdy od fałszu. Rozróżnianie prawdy od fałszu jest czymś, co powinniśmy robić i co jest niezbędne dla naszego duchowego wzrostu i bycia uczniem. Dlatego Jezus nie mówi, że nigdy nie powinniśmy wydawać osądów, jak wyjaśnia w wersecie 6: „Nie dawajcie psom tego, co święte”. Nie powinniśmy ignorować błędów. Apostoł Paweł pouczył swojego protegowanego, Tymoteusza, aby nie nakładał rąk na nikogo pochopnie (1 Tymoteusza 5:22). Oznacza to, że nie należy zbyt szybko przyznawać władzy przywódczej nowym liderom, ale zamiast tego oceniać ich charakter. Wszystko to wymaga od liderów podejmowania decyzji dotyczących ludzi. Co więc naprawdę mówi Jezus, gdy nakazuje nam nie osądzać? Tak jak owoc na gałęzi przechodzi różne etapy, zanim będzie gotowy do zebrania i spożycia, tak bycie uczniem Chrystusa oznacza, że powinniśmy oceniać naszych braci i siostry z wielką łaską, a nie krytykować ich na każdym etapie ich rozwoju. Powinniśmy dać im przestrzeń do wzrostu w łasce, pamiętając, że Mistrz osądzi nas tą samą miarą, jaką my stosowaliśmy w naszym własnym życiu.

 

Nie zajdziesz daleko jako uczeń, jeśli nie potrafisz ocenić, skąd ludzie pochodzą, ale w swoim osądzie uważaj, aby nie oceniać wyłącznie na podstawie pozorów. Niektórzy z najwybitniejszych przywódców Bożych dorastali w trudnych okolicznościach i mieli niewiele zasobów tego świata ani wsparcia. Gdy rozwijasz się jako uczeń Pana Jezusa, skup swoją ocenę najpierw na sobie samym. Wyjmij belkę ze swojego oka, abyś mógł jasno widzieć i usunąć drzazgę z oka bliźniego. Bądź uważny na napomnienia Ducha Świętego, gdy On podpowiada ci zmiany w twoich myślach i działaniach. Nowi wierzący powinni skupić się na rozwijaniu własnego charakteru, zanim będą wypowiadać się na temat życia innych lub pełnić przywództwo w Bożym Kościele. Wciąż drżę na samą myśl, gdzie byłbym dzisiaj, gdybym posłuchał tej wpływowej osoby, która radziła mi zrezygnować z nauczania Słowa Bożego.

 

Moc wytrwałej modlitwy: proście, szukajcie i pukajcie

 

7 „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; pukajcie, a zostanie wam otworzone. 8 Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a temu, kto puka, zostanie otwarte. 9 Któż z was, jeśli syn poprosi o chleb, poda mu kamień? 10 A jeśli poprosi o rybę, czy podacie mu węża? 11 Jeśli więc wy, choć jesteście źli, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz w niebie da dobre dary tym, którzy Go proszą! 12 Wszystko więc, co chcielibyście, aby ludzie wam czynili, tak i wy im czyńcie, bo to jest podsumowanie Prawa i Proroków (Mt 7,7-12).

 

Pan skupia się teraz na przekazaniu wglądu i zachęty do modlitwy, która zwycięża. Czasowniki, których używa, nabierają coraz większej intensywności, zaczynając od proszenia Ojca, a następnie idąc o krok dalej, dodając działanie do naszych próśb – poszukiwanie odpowiedzi. Wiele osób biernie czeka, aż odpowiedź nadejdzie pocztą, i chociaż Bóg czasami odpowiada w ten sposób, powinniśmy aktywnie szukać okazji, by On mógł odpowiedzieć na nasze modlitwy. Czasami oznacza to poszukiwanie lepszej pracy lub rozpoczęcie działalności gospodarczej. Trudności mogą być sposobem, w jaki Bóg uczy nas nowych lekcji. Trzeci poziom intensywności polega na towarzyszeniu naszemu poszukiwaniu pukaniem – w zasadzie wbijaniem w drzwi – dodając pasji do naszych modlitw. W oryginalnych greckich rękopisach Nowego Testamentu proszenie, poszukiwanie i pukanie występują w trybie rozkazującym czasu teraźniejszego, co oznacza, że mamy nieustannie prosić, szukać i pukać. Jezus zakłada, że ci, którzy tego dnia szukają Go na wzgórzach, są dobrymi ojcami. Odwołuje się do ich pragnienia, by dawać dobre rzeczy swoim dzieciom, stwierdzając, że głupotą jest myśleć, że Ojciec Niebieski postąpiłby gorzej. Pyta: O ileż bardziej Ojciec wasz w niebie da dobre dary tym, których miłuje?

 

Autor Ewangelii, Łukasz, idzie w swojej relacji z nauczania Jezusa o krok dalej. Dodaje krótką przypowieść, aby zilustrować to, o czym mówi Pan:

 

Wnioski z przypowieści o przyjacielu o północy

 

Pasja, pragnienie i wytrwałość w tym, o co prosisz, przyniosą rezultaty w modlitwie. Koncepcja wiernej wytrwałości jest tak istotna dla Pana, że podzielił się przypowieścią, aby zachęcić nas do wytrwałości w modlitwie pomimo wszelkich przeszkód. Co się dzieje, gdy wydaje się, że nie ma odpowiedzi i wygląda na to, że twoje modlitwy wiary są ignorowane? Oto przypowieść o przyjacielu o północy:

 

5 Wtedy rzekł do nich: „Załóżmy, że jeden z was ma przyjaciela i idzie do niego o północy, mówiąc: «Przyjacielu, pożycz mi trzy bochenki chleba, 6 bo przybył do mnie mój przyjaciel z podróży, a nie mam mu nic do podania». 7 Wtedy ten w środku odpowiada: «Nie przeszkadzaj mi. Drzwi są już zamknięte, a moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i nic ci dać”. 8 Mówię wam: choć nie wstanie i nie da mu chleba dlatego, że jest jego przyjacielem, to jednak z powodu jego zuchwałości wstanie i da mu tyle, ile potrzebuje (Łk 11,5-8; podkreślenie dodane).

 

W powyższym fragmencie Pisma Świętego widzimy historię podróżnika, który przybył do domu swojego przyjaciela w środku nocy. W miesiącach letnich na Bliskim Wschodzie podróżnicy często wyruszali późno, aby uniknąć upałów w ciągu dnia. Podróżnik był w drodze i postanowił zatrzymać się na resztę nocy u przyjaciela, gdy przejeżdżał przez pewne miasto. W tamtych czasach, bez poczty elektronicznej ani telefonu, jego przyjaciel nie spodziewał się go i nie miał chleba, aby go nakarmić. Oferowanie gościnności poprzez zapewnienie jedzenia i miejsca do spania było świętym obowiązkiem. Co powinien zrobić właściciel domu? Brak chleba, którym mógłby poczęstować przyjaciela, był dla niego dużym wstydem. Pomyślał o przyjacielu, który mógłby wstać i dać mu trochę chleba, więc poszedł go obudzić i poprosić. W tamtych czasach na Bliskim Wschodzie całe rodziny często spały razem w jednym pokoju. Nawet dzisiaj w niektórych krajach azjatyckich jest to powszechna praktyka.

 

W 1976 roku podróżowałem z przyjacielem przez Europę, Bliski Wschód i Azję. W jednym z miast, przez które przejeżdżaliśmy, nie mogliśmy znaleźć żadnego zwykłego hotelu, więc kiedy zapytaliśmy, zaproszono nas do miejsca, w którym tej nocy zatrzymało się wielu innych azjatyckich podróżników. Była już godzina 22:00 i byliśmy zmęczeni podróżą rozklekotanym autobusem przez pasma górskie. Wydawało się to bardzo tanie, dopóki nie zobaczyliśmy pokoju. Był duży, a na podłodze spało około dwudziestu innych osób, przykrytych grubym dywanem lub matą. Byliśmy zszokowani, gdy okazało się, że będziemy spać w tym samym pokoju z wieloma innymi osobami, które już leżały na podłodze. Była to wspólna sypialnia. Nie było żadnych mebli, z wyjątkiem pieca opalanego drewnem pośrodku, który miał nas ogrzać. Dzielenie pokoju z około dwudziestoma innymi osobami było niezłym przeżyciem!

 

Dla ludzi z Zachodu może wydawać się niezwykłe, że wiele osób śpi razem w jednym pokoju, ale na Bliskim Wschodzie i w Azji jest to powszechne. Jezus opisuje mężczyznę, który budzi się po północy, a cała jego rodzina śpi obok. Aby mu pomóc, musiałby wstać cicho w ciemności, nie budząc dzieci, znaleźć lampę, zapalić ją, a następnie przynieść chleb, co prawdopodobnie obudziłoby całą rodzinę. Wyobraźmy sobie, jak szepcze do przyjaciela przez okno, mając nadzieję, że ten zrozumie, dlaczego nie może wstać, aby podać mu chleb. Jego odpowiedź brzmiała: „Moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i nic ci dać” (Łk 11,7). Wydawało się to ostateczną odpowiedzią, ale historia na tym się nie kończy.

 

William Barclay w swoim komentarzu stwierdza:

 

Na Wschodzie nikt nie pukał do zamkniętych drzwi, chyba że była to absolutna konieczność. Rano drzwi były otwierane i pozostawały otwarte przez cały dzień, ponieważ nie było tam zbyt wiele prywatności; jeśli były zamknięte, było to wyraźnym znakiem, że przyjaciel nie chciał, aby mu przeszkadzano. Jednak szukający właściciel domu nie dał się zniechęcić. Zamiast tego nadal pukał.[1]

 

Jak myślisz, dlaczego Jezus, opowiadając tę przypowieść, włączył do niej postać mężczyzny, który niechętnie wstał, by pomóc przyjacielowi? Jak myślisz, co Jezus chciał pokazać poprzez działania tej postaci i sposób, w jaki zareagowała ona na prośbę przyjaciela?

 

Andrew Murray, autor książki „Z Chrystusem w szkole modlitwy”, przedstawia doskonałą obserwację dotyczącą tego fragmentu.

 

Jakże głęboką niebiańską tajemnicą jest wytrwała modlitwa! Bóg, który obiecał i który pragnie udzielić błogosławieństwa, wstrzymuje się z nim. Jest to dla Niego tak ważna sprawa, aby Jego przyjaciele na ziemi znali i w pełni ufali swojemu bogatemu Przyjacielowi w niebie! Z tego powodu uczy ich w szkole opóźnionych odpowiedzi, aby odkryli, jak ich wytrwałość naprawdę zwycięża. Mogą oni posługiwać się potężną mocą w niebie, jeśli tylko się na to zdecydują![2]

 

Nacisk kładziony jest na słowo „śmiałość” w Łukasza 18:8 w New International Version (NIV) lub „natarczywość” w King James Version (KJV). Greckie słowo Anaideia jest przetłumaczone jako „śmiałość” w NIV. To greckie słowo dosłownie oznacza „bez wstydu”. Biblia Key Word Study wyjaśnia, że oznacza to: „Bezwstydność, nieskrępowanie, zuchwałość. Termin ten opisuje bezczelną wytrwałość wykazywana w dążeniu do czegoś, upór naznaczony niegrzecznością i brakiem wstydu”.

 

Wersja Króla Jakuba tłumaczy słowo „anaideia” na angielskie słowo „importunate”. Słownik Webster’s New World Dictionary podaje, że „importunate” oznacza: „nalegający lub uparty w prośbach lub żądaniach; niegodzący się na odmowę; irytująco natarczywy lub uparty, kłopotliwy”.

 

Patrząc na greckie znaczenie słowa „anaideia” (bezwstydna zuchwałość), jak to zmienia twoje postrzeganie Boga? Czy czujesz, że możesz być wobec Niego „bezwstydnie wytrwały”, czy też czujesz, że Go „przeszkadzasz”?

 

Istnieje wiara i wytrwałość, które nie pozwolą odpuścić Bogu, dopóki nie otrzymamy tego, czego potrzebujemy. To opisuje wiarę, która podoba się Bogu. Rzeczywiście, sednem tej przypowieści jest to, że mężczyzna przeszedł od proszenia do szukania i, w swojej pilnej potrzebie, pukał do drzwi i nie pozwolił przyjacielowi ponownie zasnąć, dopóki nie otrzymał potrzebnego chleba. W tym fragmencie Jezus mówi, że skoro można przekonać zrzędliwego przyjaciela, by wstał i dał chleb swojemu przyjacielowi dzięki bezwstydnej, zuchwałej wytrwałości, o ileż bardziej uczyni to Bóg, który pragnie nakarmić i ubrać swój lud, gdy Go o to prosi? Ta historia ma nas zachęcić do wytrwałości w modlitwie i do tego, byśmy się nie poddawali. Jeśli wytrwałość i bezwstydna zuchwałość mogą sprawić, że ktoś, kto był zły z powodu niedogodności, zaspokoi nasze potrzeby, to o ileż bardziej uczyni to Bóg? Bóg jest nieskończenie łaskawy, chętny i gotowy, by czynić nam dobro. Nasz Ojciec nie gniewa się na naszą wytrwałość, ale pragnie, abyśmy nauczyli się zwyciężać poprzez wytrwałość w modlitwie.

 

Złota zasada: nowy standard relacji

 

Jezus kontynuuje rozważania na temat wytrwałości i wiary w modlitwie, podkreślając złotą zasadę, która powinna przyświecać każdemu wierzącemu: „Wszystko więc, co chcielibyście, aby ludzie wam czynili, tak i wy im czyńcie; w tym bowiem zawarte jest Prawo i Prorocy” (Mt 7,12). Nauka ta różniła się od wszystkiego, co dotąd słyszano na tym wzgórzu. Wypowiedź Jezusa została nazwana „zwieńczeniem całego przemówienia”, ponieważ przedstawiała zupełnie nowe spojrzenie na życie. Wcześniej powiedzenie to zawsze wyrażano w sposób negatywny. Wielki żydowski rabin Hillel (110 p.n.e.–10 n.e.) powiedział: „Nie czyń innym tego, czego sam nie chcesz, aby ci czyniono; to jest całe Prawo, a reszta to komentarz”. Istnieje Złota Zasada w jej negatywnej formie, ale Jezus wprowadza zupełnie nowe podejście do tego, jak powinni postępować wierzący. Przed Kazaniem na Górze standardową nauką było, aby nie czynić innym tego, czego nie chcielibyśmy, aby oni czynili nam, ale Jezus przeformułowuje to pozytywnie: „Czyńcie innym to, co chcielibyście, aby oni czynili wam”. Niektórzy mogą sądzić, że wystarczy nie robić nic, aby podobać się Bogu, ale Jezus uczy, że powinniśmy aktywnie podejmować działania, aby wywierać wpływ na społeczeństwo.

 

Wybór drogi: wąska brama a szeroka droga

 

13 „Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. 14 Ale ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a niewielu jest takich, którzy ją znajdują” (Mt 7,13-14).

 

Ludzie codziennie podejmują decyzje dotyczące życia. Jednak wybór życia polegającego na zaspokajaniu naszych cielesnych, grzesznych pragnień i robieniu tego, co wydaje nam się słuszne, jest w oczach Jezusa szeroką bramą i szeroką drogą, którą podąża wielu. Zamiast tego Pan chce, abyśmy wybrali trudną ścieżkę – tę, która prowadzi do życia i wieczności. Jezus ilustruje to obrazem człowieka wchodzącego do ruchliwego miasta przez dużą, łatwą do znalezienia bramę, a następnie idącego szeroką główną aleją. Ta szeroka droga jest tak szeroka, że zmieści się na niej każda koncepcja tego, kim jesteś i dokąd zmierzasz. Możesz nieść na ramionach cokolwiek, a nawet nie musisz rozładowywać bagażu, aby przejść przez bramę. Ta droga nie wymaga żadnego wysiłku ani zmiany serca, ponieważ wszyscy są akceptowani. Niestety, prowadzi ona do zguby, a wielu idzie tą główną aleją. Wielu z nas pamięta chwile w swoim życiu, kiedy weszliśmy przez bramę, która prowadziła do ulegania namiętnościom i grzesznym czynom lub postawom, których teraz żałujemy i które odcisnęły piętno na naszym charakterze, na naszym wewnętrznym człowieku.

 

Jezus mówił również o wąskiej bramie, ścieżce, która jest trudna do znalezienia i wymaga wysiłku, a także o potrzebie porzucenia letargu i bierności, aby szukać drogi całym sercem. Niewielu odkrywa i kroczy wąską drogą. Alexander Maclaren porównał pierwsze dwa błogosławieństwa do słupków tej wąskiej bramy (Mt 5,3-4). Jeden słupek symbolizuje świadomość własnej duchowej bankructwa, podczas gdy drugi oznacza wezwanie do żalu za grzechy. Kiedy wchodzimy przez wąską bramę, droga do życia wiecznego pozostaje wąska i wymagająca, wymagając od nas codziennego umierania dla egoizmu; jest to jednak również droga, na której Duch Święty nas przemienia. Prawdziwy owoc działania Ducha w nas będzie widoczny dopiero w dniu ostatecznym, kiedy staniemy przed Panem Chwały, ponieważ „przechodzimy” do wieczności z wewnętrznym charakterem, który Bóg ukształtował w nas.

 

15  „Strzeżcie się fałszywych proroków. Przychodzą do was w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Po ich owocach poznacie ich. Czy zbiera się winogrona z cierni, a figi z ostów? 17 Podobnie każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Dobre drzewo nie może wydawać złych owoców, a złe drzewo nie może wydawać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrych owoców, jest wycinane i wrzucane do ognia. 20Tak więc po ich owocach poznacie ich (Mt 7,15-20).

 

Jezus ostrzega przed „wilkami w owczej skórze”. W naszej cyfrowej erze mediów społecznościowych i wiadomości dostępnych 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, jakich „owoców” powinniśmy szukać, aby odróżnić prawdziwego nauczyciela od fałszywego?

 

Wielu musi dostrzec, w jaki sposób fałszywi prorocy głoszą swoje przesłania każdego dnia. Wszyscy znamy tych, którzy spędzają pięć minut na nauczaniu, a dwadzieścia na przekonywaniu nas, jak powinniśmy przekazywać im nasze finanse. Fałszywy prorok z pozoru wydaje się autentyczny, ale niewiele mówi, jeśli w ogóle, o pokucie i wierze w Chrystusa. Ci fałszywi prorocy naszych czasów często szerzą swoje kłamstwa i oszustwa za pośrednictwem mediów. Wraz z uchyleniem ustawy Smith-Mundt w 2013 r. propagowanie propagandy wśród amerykańskiej opinii publicznej stało się legalne. Fałszywi prorocy pojawiają się w dzisiejszych programach informacyjnych, przedstawiając fałszywą rzeczywistość i odrzucając wszystko, co dotyczy królestwa Bożego. Władzę nad mediami informacyjnymi sprawuje duchowy Babilon, który promuje fałszywe narracje, dążąc do rozwoju światowego systemu kontrolowanego przez złe duchy działające za kulisami poprzez ludzi.

 

Wierzący w Chrystusa muszą wykazać się rozeznaniem w kwestii tego, co promują główne kanały informacyjne i rozrywkowe. Niech Bóg da nam rozeznanie, abyśmy rozpoznali owoce promowanych praw i inicjatyw. Potrzebujemy Ducha Świętego, aby otworzył nam oczy: „Do nauczania i do świadectwa! Jeśli nie będą mówić zgodnie z tym słowem, to dlatego, że nie mają świtu” (Izajasz 8:20). Przy tak wielkim oszustwie w dzisiejszym świecie, bardziej niż kiedykolwiek, powinniśmy być pilni w codziennym badaniu Pisma Świętego.

 

21 „Nie każdy, kto mi mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz tylko ten, kto pełni wolę mojego Ojca, który jest w niebie. 22 Wielu powie mi w owym dniu: «Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w Twoim imieniu i w Twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów, i w Twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów?» 23 Wtedy im powiem otwarcie: «Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode mnie, wy, którzy czynicie nieprawość!» (Mt 7,21-23).

 

W naszym otoczeniu zawsze znajdą się ludzie, którzy zachowują się jak chrześcijanie, ale w ich życiu nie działa Boże życie ani Duch Święty. Są to wilki w owczej skórze. Wyglądają jak prawdziwi wierzący, a nawet sprawiają wrażenie, jakby działali w mocy i autorytecie, ale brakuje im owoców Ducha. Mówią właściwe rzeczy, jednak gdy zadamy im konkretne pytania dotyczące wiary chrześcijańskiej, unikają jednoznacznych odpowiedzi na temat swojego stanowiska w sprawie konkretnych grzechów cielesnych. Niektórzy są zwiedzeni, myśląc, że pójdą do nieba dzięki swoim uczynkom, ale Chrystus jest Bramą Owczarni i On wie, czy naprawdę wierzymy i ufamy Mu. Jedną z najbardziej przerażających rzeczy, jakie mogą spotkać człowieka, jest myślenie, że po śmierci pójdzie do nieba, by potem usłyszeć od Pana: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie, wy, którzy czynicie nieprawość!” (w. 23). Ktoś może wyglądać na wierzącego, mówić właściwe słowa, ale nigdy nie nawiązać prawdziwej relacji z Królem Niebios. Obyście nigdy nie byli rozczarowani w tym dniu, kiedy ten wiek zła dobiegnie końca.

 

Solidny fundament: budowanie życia na skale

 

24 „Każdy więc, kto słucha tych moich słów i je wypełnia, jest jak mądry człowiek, który zbudował swój dom na skale. 25 Spadł deszcz, wzrosły strumienie, wiały wiatry i uderzały w ten dom, ale on nie upadł, ponieważ był zbudowany na skale. 26 Każdy zaś, kto słucha tych moich słów, ale ich nie wypełnia, jest podobny do człowieka nierozumnego, który zbudował swój dom na piasku. 27 Spadł deszcz, wezeszły rzeki, wiały wiatry i uderzały w ten dom, a on runął z wielkim hukiem”. 28 Gdy Jezus skończył mówić te rzeczy, tłumy były zdumione Jego nauką, 29 ponieważ nauczał jak ten, który ma władzę, a nie jak ich nauczyciele prawa (Mateusz 7:24-29).

 

Wszyscy spotykamy się z „burzami” (werset 25). Opisz sytuację, w której burza dotknęła twoje życie. Co ta burza ujawniła na temat fundamentu, na którym wtedy budowałeś?

 

Pan kończy to wspaniałe przesłanie, podkreślając, jak żyje prawdziwy wierzący, i ostrzegając nas o fundamencie wiary. Czy sposób, w jaki żyjesz, opiera się na solidnym fundamencie życia Chrystusa przepływającego przez ciebie, czy też jest zbudowany na ruchomych piaskach twoich własnych myśli o tym, jak należy żyć? Kluczem jest wprowadzanie w życie tego, co słyszysz w Kazaniu na Górze. Słowa Jezusa są prawdziwymi skarbami, które zaprowadzą cię do wieczności z Nim w Jego Królestwie. Nie należy ich lekceważyć, ale zapisać na tablicy twojego serca, tej wewnętrznej części nas, która podejmuje decyzje.

 

Zastosowanie w życiu: wprowadzenie w życie

 

1. Sprawdź „belkę” W tym tygodniu, zanim skrytykujesz członka rodziny, współpracownika lub przywódcę kościelnego, zatrzymaj się i zapytaj Ducha Świętego: „Czy w moim oku jest „belka” dotycząca tej samej kwestii?”. Postaraj się modlić o rozwój tej osoby, zamiast wytykać jej wady.

 

2. Pukanie o północy Znajdź w swoim życiu „zamknięte drzwi” – sytuację, która wydaje się niemożliwa, lub modlitwę, która pozostała bez odpowiedzi. Postaraj się przez następne 7 dni „bezczelnie nalegać”, prosząc Boga konkretnie o „chleb” (zaopatrzenie), którego potrzebujesz.

 

3. Budowanie na skale Informacja bez przemiany to tylko „piasek”. Wybierz jedno konkretne przykazanie z Kazania na Górze (np. miłość do wrogów, dawanie w ukryciu lub nie martwienie się) i świadomie praktykuj je przynajmniej raz przed następnym spotkaniem.

 

Modlę się, aby każdy z nas, kto słyszy te słowa, nie pozwolił im odejść, ale pozwolił im doprowadzić do zmiany naszych wartości i sposobu życia.

 

Keith Thomas

 

Strona internetowa: www.groupbiblestudy.com

 

YouTube: https://www.youtube.com/@keiththomas7/videos

 

E-mail: keiththomas@groupbiblestudy.com

 

[1] William Barclay, „The Daily Study Bible”, Ewangelia Łukasza, wydawnictwo Saint Andrew Press, strona 145.

[2] Andrew Murray, Z Chrystusem w szkole modlitwy, Whitaker House Publishers, 1981, str. 64.

Donate

Your donation to this ministry will help us to continue providing free bible studies to people across the globe in many different languages.

Fréquence

Unique

Hebdomadaire

Mensuel

Annuel

Montant

$20

$50

$100

Autre

bottom of page