top of page

Aby uzyskać więcej materiałów w języku polskim, kliknij tutaj.

 
 
 
 

1. Blogoslawienstwa: 8 kluczy do blogoslawionego zycia

1. The Beatitudes- 8 Keys to a Blessed Life (Sermon on the Mount Study)

(Studium Kazania na Górze)

 

(Mt 5,1-12. ESV)

 

Zrozumienie Kazania na Górze: Manifest Królestwa

 

Niektórzy chwalą przemowę znaną jako Kazanie na Górze jako najwspanialsze kazanie, jakie kiedykolwiek wygłosił największy nauczyciel, jaki kiedykolwiek żył, Pan Jezus Chrystus. To św. Augustyn (354-430) jako pierwszy nazwał to kazanie „Kazaniem na Górze”. Wielu wyobraża sobie Jezusa przemawiającego do tłumu ze zbocza góry, ale Jezus prawdopodobnie wygłosił to przesłanie ze wzgórza na północ od Morza Galilejskiego, miejsca, które wielokrotnie odwiedzałem w Izraelu. Jezus był w stanie skierować swój głos do wielu osób znajdujących się poniżej niego na wzgórzu.

 

W dzisiejszym studium przyjrzymy się pierwszej części kazania, znanej jako Błogosławieństwa. Komentatorzy Pisma Świętego nazywają tę początkową część Jego kazania „pięknymi postawami”, ponieważ ukazuje ona charakter prawdziwego wierzącego w Chrystusa. Kazanie to obejmuje trzy rozdziały Ewangelii Mateusza, ale to, co czytamy, jest prawdopodobnie skróconą wersją oryginalnego przemówienia wygłoszonego przez Jezusa. Pamiętajmy, że Jego uczniowie i naśladowcy przebyli wiele mil, aby Go usłyszeć, więc prawdopodobnie pozostawali tam przez większą część dnia.

 

Dlaczego błogosławieństwa mają znaczenie dzisiaj: odnajdywanie nadziei w złamaniu

 

Jedną z rzeczy, które uwielbiam w Kazaniu na Górze, jest to, że przemawia ono do każdego. Wszyscy pragniemy być błogosławieni i szczęśliwi; kiedy jesteśmy głodni, chcemy się nasycić. Wszyscy potrzebujemy przebaczenia, a kiedy jesteśmy prześladowani lub czujemy się złamani, chcemy wiedzieć, że pośród naszego złamania można znaleźć uzdrowienie i błogosławieństwo. Jezus przemawiał do ludzi, którzy dostrzegali hipokryzję ówczesnych przywódców religijnych i niesprawiedliwość systemu politycznego. Czuli się uciskani, a wielu z nich bez wątpienia czuło się niegodnych. Jezus przekazał to wspaniałe przesłanie, które zrównuje wszystkich. Wszyscy byli na tym samym poziomie, mieli te same potrzeby. Jezus powiedział, że taka jest droga do Królestwa i każdy, kto ukorzy się, by przyjąć te słowa, może tego doświadczyć. Pan wziął sposób myślenia świata i wywrócił go do góry nogami. Słabi, ubodzy w duchu, ci, którzy płaczą – ci, jak powiedział Jezus, mieli powód do radości! Jego słowa trafiły prosto do serc ludzi. Troszczył się o to, co działo się w sercu człowieka. Jezus uczynił duchowe zasady Królestwa dostępnymi dla wszystkich. Błogosławieństwa są jak klucze, które otwierają zasady Królestwa i objawiają drogi Boga. Kiedy przeczytasz i zrozumiesz te zasady, doświadczysz błogosławieństwa i nadziei, jakie te słowa wnoszą do tego życia i wieczności.

 

Podobnie jak wielu współczesnych kaznodziejów, którzy zaczynają od fragmentu Pisma Świętego, Jezus rozpoczyna od deklaracji wizji lub manifestu, który nakreśla Jego intencje lub działania na Ziemi. Reszta kazania rozwija ten wstęp, kierując naszą uwagę na różne „piękne postawy”, które wskazują nam, jak mamy żyć. Pierwsze cztery błogosławieństwa podkreślają naszą relację z Bogiem, podczas gdy ostatnie cztery kładą nacisk na nasze relacje z innymi. Każda postawa opiera się na poprzedniej, a pierwsza i ostatnia opisują nagrodę: „królestwo niebieskie” (wersety 3 i 10).

 

Co naprawdę oznacza słowo „błogosławiony”? (Greckie znaczenie słowa makarios)

 

Wszystkie osiem błogosławieństw zaczyna się od słowa „błogosławiony”, które w języku greckim brzmi „makarios”. Często tłumaczy się je na angielski jako „szczęśliwy”, ale oryginalne greckie znaczenie to duchowe uznanie przez Boga. Ten, kogo Bóg błogosławi, otrzymał Jego łaskę! Tak, to sprawia, że jest szczęśliwy, ale jego szczęście pochodzi z uznania Boga. Słowo „błogosławiony” można też przetłumaczyć jako „gratulacje”, ale dlaczego nam gratuluje? Jeśli jesteś w Chrystusie Jezusie, zostałeś wybrany i powołany przez Boga, ponieważ nikt nie wchodzi do Królestwa Bożego bez zaproszenia od Króla Królów (Mt 11:27). Nikt nie wchodzi do królestwa Bożego dzięki intelektowi czy zasługom; zamiast tego, jako wierzący w Chrystusa, jesteśmy suwerennie powołani i zaproszeni przez Bożą miłość i łaskę (Rz 8:29-30).

 

Niektórzy uważają, że tylko dwunastu uczniów zgromadziło się, aby słuchać Jego nauczania, ale słowo „uczniowie” (werset 1) oznacza tych, którzy podążają za Nim. Ponadto na końcu kazania wspomniano, że „tłumy były zdumione Jego nauczaniem” (Mt 7:28). Poprzedzający przemowę fragment mówi nam również: „Wielkie tłumy szły za Nim z Galilei i Dekapolu, z Jerozolimy i Judei, a także zza Jordanu” (Mt 4,25).

 

Zgodnie z rabinicznym zwyczajem Jezus usiadł, być może na skale na zboczu wzgórza, i zaczął nauczać:

 

1 Gdy ujrzał tłumy, wszedł na górę, a gdy usiadł, podeszli do niego jego uczniowie. 2 Wtedy otworzył usta i nauczał ich, mówiąc: 3 „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. 4 „Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni. 5 „Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię. 6 „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. 7 „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. 8 „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. 9 „Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni synami Bożymi nazwani będą. 10 „Błogosławieni, którzy prześladowani są dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. 11 „Błogosławieni jesteście, gdy was znieważają i prześladują, i fałszywie mówią wszystko złe przeciwko wam z mojego powodu. 12 Radujcie się i weselcie się, bo wielka jest wasza nagroda w niebie, tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami (Mt 5,1-12).

 

Która z tych cech charakteru wydaje się najtrudniejsza do osiągnięcia i dlaczego?

 

Pierwsze cztery błogosławieństwa: nasza relacja z Bogiem

 

Błogosławieni ubodzy w duchu

 

Jezus rozpoczyna to przesłanie od najniższego szczebla drabiny – ubóstwa w duchu. Droga do wielkości wymaga pokory. Ludzie są duchowo błogosławieni przez Boga, gdy są pokorni w duchu. Niektórzy mogą interpretować to jako konieczność porzucenia wszystkich dóbr i wycofania się na całe życie do klasztoru, rezygnując ze wszystkiego, co doczesne. Chociaż może to być Bożym planem dla nielicznych, zgodnie z Jego wskazówkami, tutaj nacisk kładziony jest na ubóstwo duchowe, a nie na brak środków finansowych. Na całym świecie niektórzy czują się niegodni i wyczerpani przez system tego świata. Mogą oni znaleźć nadzieję! To im dane jest królestwo niebieskie. Ci, którzy dostrzegają własną potrzebę, stawiają się w sytuacji, w której mogą otrzymać to, co Bóg przygotował dla nich w swoim królestwie.

 

Kiedy ludzie osiągają w życiu punkt, w którym czują się całkowicie przytłoczeni, zaczynają patrzeć w górę i wołać do Boga. To złamanie jest jak najniższy szczebel duchowej drabiny. Złamanie reprezentuje stan ubóstwa ducha. W oryginalnym greckim tekście słowo ptochus oznacza „kulą się i kulić się jak żebrak”. Komentator R. Kent Hughes wyjaśnia, dlaczego Jezus wybrał to słowo, a nie inne greckie określenie powszechnie używane do opisania kogoś jako ubogiego.

 

Nowy Testament odzwierciedla tę ideę, opisując ubóstwo tak skrajne, że osoba musi żebrać, aby zapewnić sobie środki do życia. Jest ona całkowicie zależna od hojności innych i nie może bez niej przetrwać. Dlatego doskonałym tłumaczeniem jest „ubóstwo żebracze”.[1]

 

Dlaczego Jezus wybrał właśnie to słowo, które opisuje bycie „ubogim jak żebrak”?

 

Mówimy, że kiedy ludzie opamiętują się i uświadamiają sobie, że nie mają nic, czym mogliby się pochwalić przed Świętym Bogiem – to znaczy żadnej sprawiedliwości wypracowanej własnymi siłami – i że są duchowo nędzni i pozbawieni duchowych zasobów, właśnie wtedy znajdują łaskę u Boga. „Bóg sprzeciwia się pysznym, a pokornym daje łaskę” (1 Piotra 5:5-6). W innym fragmencie Pisma Świętego Pan Jezus opowiedział przypowieść, aby wyjaśnić pierwsze błogosławieństwo, które jest najniższym szczeblem duchowej drabiny.

 

9 Opowiedział tę przypowieść również tym, którzy ufali sobie, że są sprawiedliwi, i traktowali innych z pogardą: 10 „Dwóch mężczyzn poszło do świątyni, aby się modlić: jeden był faryzeuszem, a drugi celnikiem. 11 Faryzeusz, stojąc sam, modlił się w ten sposób: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, ani nawet jak ten celnik. 12 Poszczę dwa razy w tygodniu; oddaję dziesięcinę ze wszystkiego, co mam”. 13 Ale celnik, stojąc z daleka, nie śmiał nawet podnieść oczu do nieba, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, bądź miłosierny dla mnie, grzesznika!” 14 Powiadam wam, że ten człowiek wrócił do domu usprawiedliwiony, a nie ten drugi. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Łk 18,9-14).

 

Prawda jest taka, że ludzie nie przychodzą do Boga Ojca, jeśli nie zbliżają się do Niego z pokorą i poczuciem duchowej nędzy, błagając o Jego przebaczenie i otwarcie przyznając się do swojej złamanej natury i duchowej ruiny przed świętym Bogiem. Tekst grecki kładzie nacisk na końcowe stwierdzenie w zdaniu: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie, bo tylko do nich należy królestwo niebieskie. To wezwanie do pokory powinno doprowadzić nas wszystkich do krzyża i zapewnić, że szczerze pokutowaliśmy, uznając naszą duchową nędzę (Mt 18:25). W ten sposób osiągamy właściwą pozycję przed Bogiem. Kiedy uznajemy naszą potrzebę przebaczenia, Ojciec odpowiada i okrywa nas swoją sprawiedliwością poprzez odkupieńczą moc krzyża. Nie jest to ulepszenie; jest to całkowita zamiana naszej sprawiedliwości na Jego doskonałą sprawiedliwość.

 

Błogosławieni, którzy płaczą (werset 4).

 

Ta ubóstwo ducha powinno prowadzić nas do opłakiwania każdej postawy w nas, która nie pochodzi od Jezusa Chrystusa, tak jak grzeszna kobieta płakała nad stopami Jezusa przy stole Szymona Faryzeusza (Łk 7:36-49). Jeśli naprawdę doszliśmy do punktu, w którym błagamy o duchowe bankructwo, następnym krokiem jest emocjonalna reakcja, która sprawi, że będziemy opłakiwać wszystko w nas, co nie podobało się Bogu. Pozwól temu wszystkiemu odejść. Zrzuć z siebie wszystko, co cię ciężko obciąża: „Zrzuć swoje brzemię na Pana , a On cię podtrzyma; nigdy nie pozwoli, by sprawiedliwy się zachwiał” (Psalm 55:22). Nie powinniśmy usprawiedliwiać tego, dlaczego zrobiliśmy pewne rzeczy, ale powinniśmy gardzić robieniem czegokolwiek, o czym wiemy, że było samolubne i nie podobało się Bogu. Bądź otwarty i wrażliwy przed Panem; w końcu On wie wszystko, co zrobiliśmy, i zna nasze motywy. Nic nie jest przed Nim ukryte (List do Hebrajczyków 4:13).

 

Greckie słowo tłumaczone jako „opłakiwać” to pentheo; oznacza ono żałobę i smutek serca, często prowadzący do łez. Bóg nazywa żałobę błogosławieństwem, gdy prowadzi nas ona do zmiany naszych serc, często po tym, jak odczuwamy ból z powodu tego, co grzech uczynił nam lub innym. Pan rozumie nasze cierpienie i widzi nasze łzy. Kiedy dzieci Izraela wołały do Boga podczas niewoli w Egipcie, Bóg interweniował, aby im pomóc, wysyłając Mojżesza, wybawiciela, aby ich uwolnił (Księga Wyjścia 2:23-24).

 

Kiedy ogarnia nas ból i doprowadza do łez, Bóg wkracza, aby nas pocieszyć poprzez obecność Pocieszyciela. Słowo „pocieszenie” w wersecie 4 jest formą czasownikową słowa parakletos, imienia, które Jezus nadał Duchowi Świętemu (J 14:16-17). Różne angielskie tłumaczenia oryginalnego greckiego słowa to: Pocieszyciel (KJV), Doradca (NIV), Orędownik (NEB) i Pomocnik (ESV).

 

Paracletos to trudne do przetłumaczenia słowo, ponieważ oznacza kogoś, kto jest przy nas. Pan jest przy nas, gdy opłakujemy. On odczuwa to, co my odczuwamy, współczuje naszym słabościom i doświadcza naszego bólu (List do Hebrajczyków 4:15). Kiedy Jezus spotkał Saula, który stał się apostołem Pawłem, na drodze do Damaszku, Pan rzekł do niego: „Dlaczego mnie prześladujesz?” (Dzieje Apostolskie 9:4). Sam Jezus nie był prześladowany, ale odczuwał ból swojego ludu prześladowanego przez Saula. Ból, który znosimy, porusza serce naszego Boga. Nasze łzy są cenne dla Boga. Nawet gdy nie ma łez, to właśnie na postawę serca reaguje Bóg. Pismo Święte mówi: „Pan jest bliski tym, którzy mają złamane serce, i ratuje tych, którzy są przygnębieni na duchu” (Psalm 34:18).

 

O co powinniśmy opłakiwać – czy to w nas samych, czy w tym, co obserwujemy wokół nas?

 

Kolejną rzeczą, nad którą należy opłakiwać, jest stan świata w nieposłuszeństwie wobec Boga oraz zło, które otacza nas w tym życiu. Wystarczy obejrzeć lub posłuchać dzisiejszych wiadomości, aby zobaczyć wielkie cierpienie, jakie znosi ludzkość i Boże stworzenie. Prawdziwy wierzący tęskni za odnowieniem Bożego stworzenia. Kiedy opłakujemy stan tego świata, dzielimy Boże serce dla ludzkości i oczekujemy czasu, kiedy objawi się Królestwo Boże. Aby właściwie opłakiwać, musimy zrozumieć, co czyni grzech. Oddziela nas od Boga, depcze Jego prawa i drogi oraz pozbawia nas radości Jego obecności.

 

Dzisiaj nauczyciele i przywódcy w kościele często skupiają się tylko na tym, co pozytywne, i bagatelizują potrzebę opłakiwania lub prawdziwego smutku. Jeśli jednak jesteś połączony z sercem Boga, będziesz pragnął, aby Jego drogi zostały objawione, a inni zostali przywróceni do relacji z Nim. Jeśli tak nie jest, poproś Boga, aby zmiękczył twoje serce. Jeśli grzech w twoim życiu cię nie zasmuca, módl się, aby Bóg zmiękczył twoje serce i na nowo objawił ci swoje serce. Po tej stronie nieba nigdy nie osiągniemy punktu, w którym nie będziemy zasmuceni grzechem. Nawet apostoł Paweł opłakiwał swoje grzechy, pisząc do wierzących w Rzymie: „Wiemy bowiem, że prawo jest duchowe, ale ja jestem cielesny, sprzedany pod panowanie grzechu. Nie rozumiem bowiem tego, co czynię. Nie czynię bowiem tego, co chcę, ale czynię to, czego nienawidzę” (Rzymian 7:14-15). W wersecie 24 odniósł się do siebie w ten sposób: „Nędzny ja człowiek, który ! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci? Dzięki Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego!” (Rzymian 7:24-25). To jest forma żałoby.

 

Krótko mówiąc, można powiedzieć, że żałoba to odczuwanie smutku z powodu straty i tęsknota za tym, co, jak wiemy, jeszcze się nie spełniło.

 

Błogosławieni cisi (werset 5)

 

Co Pan miał na myśli, mówiąc, że Bóg duchowo pochwala tych, którzy są cisi? Słowo „cichy” opisuje ogiera, którego siła została opanowana po tym, jak zwierzę zostało pozbawione własnej woli. Zwierzę nie traci nic ze swojej siły poprzez oswojenie; wręcz przeciwnie, staje się przydatne do pożytecznych celów. Cichość odzwierciedla dostosowanie własnej woli do woli Bożej i wskazuje na samokontrolę w obliczu trudności i prób. Naszym wzorem jest Pan Jezus, który „gdy był znieważany, nie odpowiadał zniewagą; gdy cierpiał, nie groził, ale powierzał się Temu, który sprawiedliwie osądza” (1 Piotra 2:23). Woły były tresowane poprzez zaprzęganie ich do innego, bardziej dojrzałego zwierzęcia. Myślę, że Jezus nawiązał do tego, gdy powiedział: 28 Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy się trudzicie i jesteście obciążeni, a Ja dam wam ukojenie. 29 Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. 30 Albowiem jarzmo moje jest łagodne, a brzemię moje lekkie” (Mt 11:28-30, podkreślenie moje). Kiedy przychodzimy do Chrystusa, a Jego Duch wkracza w nasze życie, jesteśmy „zaprzęgani” lub „łączni” z Panem: „Kto zaś łączy się z Panem, staje się z Nim jednym duchem” (1 Kor 6:17). Kiedy wchodzimy w relację przymierza z Chrystusem, Duch Boży obdarza nas pokorą i łagodnością Chrystusa, co oznacza siłę pod kontrolą.

 

Błogosławieni, którzy łakną i pragną (werset 6)

 

Czwarte błogosławieństwo ponownie podkreśla nasze nastawienie wobec Boga. Prawdziwie narodzeni na nowo wierzący, w których mieszka Duch Boży, zawsze są chętni i głodni tego, by być w zgodzie z Bogiem. W sercach dzieci Bożych rośnie pragnienie i tęsknota za Jego sprawiedliwością. Zanim spotkałem Pana Jezusa, słyszenie Jego imienia lub poznawanie Boga nic dla mnie nie znaczyło. Jednak po spotkaniu z Chrystusem poszukiwałem i chłonąłem wszystko, co dotyczyło Bożej prawdy i Pana Jezusa. Już samo usłyszenie imienia Jezusa w rozmowie w pobliżu sprawiało, że słuchałem uważnie. Bóg budzi w nas pragnienie, które motywuje Jego dzieci do poszukiwania tego, co Jego. Im więcej rozmyślasz nad Jego Słowem, uznajesz Go i doświadczasz Jego obecności, tym bardziej będziesz odczuwać smutek z powodu rzeczy, które są sprzeczne z Jego charakterem. Czy nie tak właśnie jest, gdy kogoś kochamy? Kiedy ktoś, na kim nam zależy, jest przedstawiany w negatywnym świetle, głęboko nas to rani. Duch Święty da nam apetyt na duchowe pożywienie oraz pragnienie poznania Bożej obecności i doświadczania Go głębiej.

 

Poznając pustynny klimat Izraela, dowiadujemy się, że w czasach Jezusa nie dało się podróżować daleko bez wody. Dlatego kiedy Dawid ukrywał się przed królem Saulem, musiał przemieszczać się od jednego źródła wody do drugiego. Mimo że znosił takie trudy z rąk króla Saula, porównał swoje pragnienie wody do pragnienia Boga, mówiąc: „Boże, Ty jesteś moim Bogiem, szukam Ciebie gorliwie; dusza moja pragnie Ciebie, ciało moje mdleje z tęsknoty za Tobą, jak ziemia sucha i spragniona, gdzie nie ma wody” (Psalm 63:1). Kiedy widzimy tyle zła wokół nas, pojawia się zmęczenie. Strategia szatana polega na tym, że „będzie dręczył świętych Najwyższego” (Daniel 7:25). Bóg, który widzi wszystko i rozumie zmagania swojego ludu, uważa tych, którzy pragną i łakną sprawiedliwości, za pozostających w ciągłej zgodzie z Nim; nazywa ich duchowo uznanymi lub błogosławionymi.

 

Ostatnie cztery błogosławieństwa: nasze relacje z innymi

 

Błogosławieni miłosierni (werset 7)

 

Przyjrzyjmy się teraz czterem błogosławieństwom, które skupiają się na tych, którzy nas otaczają. Te błogosławieństwa uczą nas, że gdy zawrzemy przymierze z Bogiem, zaczniemy z Nim kroczyć i przyjmiemy Jego miłosierdzie, Jego łaskawe nastawienie wobec innych będzie przepełniać nasze serca. Wierzący w Chrystusa w naturalny sposób pragną dzielić się Bożym miłosierdziem z tymi, którzy są blisko nich. Kiedy pozwalamy, by prowadził nas Duch Boży, czujemy motywację do pomocy tym, którzy cierpią i potrzebują Go. Będziemy odczuwać współczucie dla ludzi przechodzących przez trudne chwile.

 

Ta lekcja była kluczowa dla Szymona faryzeusza, gdy grzeszna kobieta podeszła do Jezusa, płacząc u Jego stóp (Łk 7:36-49). Szymon nie okazał jej współczucia, mimo że jej serce zostało poruszone przez Jezusa. Osoba miłosierna pamięta jednak o własnej przeszłej winie i nieszczęściu i potrafi okazywać Boże miłosierdzie innym. Ponieważ Szymon nigdy nie odczuwał ciężaru winy z powodu własnych grzechów, brakowało mu współczucia dla tej kobiety. Jezus wyjaśnił, że miłość jest odpowiedzią na przebaczenie grzechów, podkreślając przebaczenie długów tej kobiecie.

 

Ludzie, którzy czują wdzięczność za przebaczenie grzechów, mają skłonność do wybaczania innym, gdy ci zgrzeszą przeciwko nim. Wybaczenie oznacza ułaskawienie, uwolnienie lub zwolnienie z winy, odpowiedzialności, obowiązku lub trudności. Kiedy wierzący praktykują tę postawę w świecie, często wydaje się to nienaturalne w obecnym systemie. Tak właśnie żył Jezus i nawet gdy był ukrzyżowany, okazał miłosierdzie tym, którzy wbijali gwoździe w Jego dłonie, modląc się: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34).

 

Bóg często sprawdza wiarę swoich sług, stawiając ich w sytuacjach, w których muszą zareagować na kogoś, kto wcześniej ich skrzywdził. Czy nadal chcemy, aby zostali ukarani za to, co nam zrobili? Czy potrafimy okazać łaskę i miłosierdzie tym, którzy na to nie zasługują? Po doświadczeniu Bożego miłosierdzia podczas próby, Bóg osądza nas na podstawie tego, jak traktujemy innych. W innym miejscu Pan opowiedział przypowieść o tej postawie miłosierdzia:

 

21 Wtedy Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: „Panie, ileż to razy mam przebaczać mojemu bratu, który zgrzeszy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?” 22 Jezus odpowiedział: „Mówię ci: nie siedem razy, ale siedemdziesiąt siedem razy! 23 Dlatego królestwo niebieskie jest podobne do króla, który chciał wyrównać rachunki ze swoimi sługami.24Gdy zaczął rozliczać się, przyprowadzono do niego dłużnika, który był winien mu dziesięć tysięcy talentów.25 Ponieważ człowiek ten nie był w stanie zapłacić, pan rozkazał, aby sprzedano go wraz z żoną, dziećmi i wszystkim, co posiadał, w celu spłaty długu. 26 Wtedy sługa upadł przed nim na kolana. „Miej cierpliwość do mnie” – błagał – „a wszystko spłacę”. 27Jego pan ulitował się nad nim, darował mu dług i puścił go wolno. 28 Gdy jednak ten sługa wyszedł, spotkał jednego ze swoich współsług, który był mu winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Spłać mi to, co jesteś mi winien!” 29 Wtedy jego współsługa upadł przed nim i błagał go: „Miej cierpliwość ze mną, a spłacę ci to”. 30 Ale on nie zgodził się. Zamiast tego poszedł i kazał wrzucić tego człowieka do więzienia, aż spłaci swój dług. 31 Gdy jego współsłudzy zobaczyli, co się stało, bardzo się zmartwili i poszli opowiedzieć o tym wszystkim swojemu panu. 32 Wtedy pan wezwał go i rzekł: „Niegodziwy sługo! Odpuściłem ci cały dług, bo mnie o to prosiłeś.(33) Czyż nie powinieneś był okazać miłosierdzia swojemu współsłudze, tak jak ja okazałem tobie?”34 W gniewie pan jego wydał go strażnikom, aby go torturowali, aż spłaci wszystko, co był winien. 35 Tak też postąpi mój Ojciec niebieski z każdym z was, jeśli nie przebaczycie z serca swoim braciom” (Mt 18,21-35).

 

Czy zostaliście emocjonalnie zranieni przez rodziców, przyjaciół lub współmałżonka? Czy potrafisz uwolnić ich od sprawiedliwości, na którą Twoim zdaniem zasługują za krzywdy wyrządzone Tobie? Ponownie, słowo „oni” w tekście greckim ma charakter emfatyczny: Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią, co oznacza, że [tylko oni] otrzymają miłosierdzie. Kiedy przebaczamy innym, uwalniamy również nasze dusze od ciężaru krzywdy i bólu, do których przykuwa nas brak przebaczenia. Jest to zasada duchowa tak fundamentalna jak zasada fizyczna, na przykład grawitacja.

 

Błogosławieni czystego serca (werset 8).

 

Jezus odnosi się tu do wewnętrznego oczyszczenia i obmycia wodą Słowem Bożym (Efezjan 5:26). Wierzący w Chrystusa jest uświęcony, czyli oddzielony przez Boga dla Niego samego. Po nawróceniu się na Chrystusa wierzący przechodzi próby przygotowane przez Pana – chwile, w których Bóg rzuca wyzwania, przemienia motywy i oczyszcza serce. Obietnica jest piękna: ci, których serca zostały oczyszczone przez Pana, ujrzą Boga. Będzie to wielka nagroda w niebie: „Ujrzą Jego oblicze, a Jego imię będzie na ich czołach” (Objawienie 22:4). Imię Boga odzwierciedla Jego charakter. Liczne imiona Boga reprezentują różne aspekty Jego natury, więc może to być dosłowny znak lub poetycki sposób wyrażenia, że wierzący należy do Niego.

 

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój (werset 9).

 

Pokój nie jest pojęciem biernym; oznacza kogoś, kto aktywnie działa na rzecz pokoju. To błogosławieństwo odnosi się do kogoś, kto inicjuje pokój, burząc mury między ludźmi i zbliżając innych do Boga. Pokój to ktoś, kto jest gotów zaryzykować ból, aby stawić czoła i ujawnić przyczyny podziałów i braku jedności. Pomagają oni ludziom pojednać się z Bogiem i często posiadają dar ewangelizacji. Czy mogę zatrzymać się na chwilę i zapytać cię: Jak wygląda obecnie twoja relacja z Bogiem? Czy czujesz, że między tobą a Nim jest mur? Bóg jest rozjemcą, a my, jako Jego naśladowcy, również musimy być rozjemcami. Najpierw musimy być w pokoju z Bogiem, a potem dzielić się Jego pokojem z innymi.

 

Chciałbym, abyście wyobrazili sobie, że nagle wszyscy na Ziemi zaczynają żyć i postępować zgodnie z duchowymi zasadami zawartymi w Kazaniu na Górze. Jakie natychmiastowe zmiany zobaczylibyśmy w naszym świecie?

 

Błogosławieni prześladowani (werset 10).

 

Kiedy te cechy charakteru są w nas obecne, światło ujawnia ciemność w ludziach wokół nas i często spotykamy się z odwetem, zwłaszcza gdy konfrontujemy innych z Ewangelią. Jezus powiedział: „Sługa nie jest większy od swego pana. Jeśli mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J 15,20). Musimy zawsze być czujni i uważni, ponieważ żyjemy na terytorium wroga, a trwa wojna przeciwko Panu i Jego naśladowcom. Często wróg wykorzystuje wpływowe osoby z naszego otoczenia, aby przekazywały nam słowa zniechęcające. Ci, których opinie cenimy, mogą mówić do nas lub o Tym, któremu służymy, ostre słowa. Nie powinniśmy być zaskoczeni tymi atakami, ale powinniśmy się radować, że uznano nas za godnych cierpienia dla Jego Imienia.

 

11 Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znieważają i prześladują, i fałszywie mówią wszystko złe przeciwko wam z mojego powodu. 12 Radujcie się i weselcie się, bo wielka jest wasza nagroda w niebie, tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami (Mt 5,11-12).

 

W tym kazaniu Pan Jezus dał nam przykład, jak powinniśmy żyć. Dał nam swoją „receptę na życie”. Może to być mylące, ponieważ jest sprzeczne z tym, jak funkcjonuje ten świat, ale o to właśnie chodzi. W tych błogosławieństwach odkrywamy Jego podejście do życia. On również oferuje nam swoją pomoc w każdej chwili, abyśmy mogli wypełniać Jego wolę dzięki mocy Jego Ducha. On szybko przyjdzie nam z pomocą, gdy poprosimy Go o wsparcie w okazywaniu tych cech charakteru. On działa w nas, aby ukształtować nas na obraz Chrystusa (Rzymian 8:29).

 

Praktykuj modlitwę „żebraczą”: Rozpocznij dzień, mówiąc Bogu: „Nie mam Ci dzisiaj nic do zaoferowania poza moją potrzebą Ciebie”. To właśnie jest ubóstwo ducha. Powstrzymuje nas to przed próbami bycia „samowystarczalnymi” i sprawia, że zaczynamy być „utrzymywani przez Boga”.

 

Bądź aktywnym rozjemcą: Czy w twoim życiu jest jakaś relacja, w której panuje cisza „zimnej wojny”? Nie czekaj, aż druga strona wyciągnęła rękę. Bycie rozjemcą oznacza podjęcie ryzyka zainicjowania rozmowy, nawet jeśli to nie ty wywołałeś konflikt.

 

Przewodnik do dyskusji: Spacerując po wzgórzach z Jezusem

 

1. Perspektywa „od wewnątrz na zewnątrz”

 

Jezus skupiał się na „wewnętrznym człowieku”, a nie na zewnętrznych przejawach religijności. Patrząc na listę błogosławieństw (Mt 5,3-12), które z nich opisuje cechę serca, którą świat zazwyczaj postrzega jako „słabość”? Dlaczego Bóg postrzega ją jako „siłę”?

 

2. Znaczenie „duchowej bankructwa”

 

Omówiliśmy greckie słowo ptochos (biedny jak żebrak). W kulturze, która mówi nam, żebyśmy byli „samodzielni”, „silni” i „niezależni”, dlaczego tak trudno nam przyznać, że jesteśmy duchowo bankrutami przed Bogiem?

 

3. Moc żałoby

 

Czy w swoim życiu doświadczyłeś kiedyś „błogosławionego” pocieszenia po okresie głębokiego smutku lub skruchy? Jak ten okres zmienił twoją relację z Duchem Świętym (Parakletem)?

 

4. Opanowana siła

 

Łagodność jest często błędnie rozumiana jako „bycie popychadłem”. Jeśli łagodność jest w rzeczywistości „siłą pod kontrolą” (jak oswojony ogier), to w jaki sposób możesz w tym tygodniu praktykować bycie „łagodnym” w miejscu pracy lub w rodzinie?

 

5. Cykl miłosierdzia

 

Przeczytaj ponownie przypowieść o niewdzięcznym słudze (Mt 18,21-35). Czy jest jakiś dług w wysokości „stu denarów” (niewielka krzywda), który wytrzymujesz komuś, podczas gdy Bóg przebaczył ci dług w wysokości „dziesięciu tysięcy talentów”? Jaki praktyczny krok możesz podjąć, aby „wyzwolić tę osobę z winy”?

 

6. Cena Królestwa

 

Jezus ostrzega, że życie zgodnie z tymi „pięknymi postawami” może prowadzić do zniewag lub prześladowań (werset 11). Dlaczego życie pełne miłosierdzia, czystości i budowania pokoju czasami wywołuje negatywną reakcję świata?

 

Modlitwa: Panie, zmiękcz moje serce, abym uznał, że potrzebuję Ciebie. Uczyń moje serce wrażliwym, abym mógł usłyszeć Twój głos. Dziękuję Ci, że idziesz tą drogą przede mną i dajesz mi przykład. Dziękuję Ci również za obietnicę, że nigdy mnie nie opuścisz ani nie porzucisz (Hbr 13,5). Twoje drogi są wyższe niż nasze. Prowadź nas i wzbudzaj w nas głód Ciebie. Amen.

 

Keith Thomas
www.groupbiblestudy.com
Facebook: keith.thomas.549
E-mail: keiththomas@groupbiblestudy.com
YouTube:https://www.youtube.com/@keiththomas7/videos

 

[1] R. Kent Hughes. Kazanie na Górze. Wydawnictwo Crossway Books, Wheaton, IL, 2001. Strona 17.

 

Donate

Your donation to this ministry will help us to continue providing free bible studies to people across the globe in many different languages.

Fréquence

Unique

Hebdomadaire

Mensuel

Annuel

Montant

$20

$50

$100

Autre

bottom of page