top of page

Aby uzyskać więcej materiałów w języku polskim, kliknij tutaj.

 
 
 
 

3. What Does it Mean to be Born Again - A Bible Study on John 3

3. Co oznacza narodzenie sie na nowo? Studium biblijne nad Ewangelia sw. Jana 3

Podstawy wiary

 

Najważniejsze pytanie: Jak osiągnąć życie wieczne?

 

Wiele osób zna zdanie: „Musisz narodzić się na nowo!”. Ten dobrze znany fragment Pisma Świętego od dawna stanowi wezwanie do działania dla niektórych grup społeczności chrześcijańskiej, szczególnie w świecie zachodnim. To Jezus wypowiedział te przejmujące słowa, a co istotne, zdanie „musisz narodzić się na nowo” było Jego odpowiedzią na najważniejsze pytanie, jakie człowiek może zadać. Pytanie to można podsumować następująco: „Jak osiągnąć życie wieczne?”. Zadając to pytanie i udzielając na nie odpowiedzi, pojmujemy istotę przesłania Ewangelii.

 

Kim był Nikodem? Zrozumienie poszukiwań faryzeusza

 

Wielu zwykłych ludzi szukało towarzystwa Jezusa, ponieważ było to dla nich bezpieczne, ponieważ nie mieli wiele do stracenia. Tymczasem członkowie establishmentu religijnego patrzyli na Jezusa z ostrożnością. Być może byli ciekawi Jego przesłania, ale zachowywali dystans ze względu na swoją pozycję społeczną, wiedząc, że poparcie Jezusa może zaszkodzić ich reputacji. Ryzykowali, że zostaną uznani za heretyków, magów lub fanatyków religijnych – etykiety nadawane przez niektórych w ówczesnym ustalonym porządku religijnym. Jezus pozostaje postacią kontrowersyjną. W trzecim rozdziale Ewangelii św. Jana dowiadujemy się o Nikodemie, wybitnej postaci w społeczności religijnej, która odwiedziła Jezusa.

 

Czytanie Pisma Świętego: Ewangelia według św. Jana 3:1-12

 

1 Był pewien faryzeusz imieniem Nikodem, członek żydowskiej rady. 2 Przyszedł do Jezusa nocą i rzekł: „Rabbi, wiemy, że jesteś Nauczycielem, który przyszedł od Boga. Nikt bowiem nie mógłby czynić tych cudów, które Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z nim”. 3 W odpowiedzi Jezus oświadczył: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli ktoś nie narodzi się ponownie, nie może ujrzeć królestwa Bożego”. 4 „Jakże może się narodzić człowiek, będąc już starym?” – zapytał Nikodem. „Przecież nie może przecież po raz drugi wejść do łona matki swojej, aby się narodzić!” 5 Jezus odpowiedział: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: nikt nie może wejść do królestwa Bożego, jeśli nie narodzi się z wody i z Ducha. 6 To, co się narodziło z ciała, jest ciałem, a to, co się narodziło z Ducha, jest duchem. 7 Nie dziw się, że powiedziałem ci: «Musisz narodzić się na nowo». 8 Wiatr wieje tam, gdzie chce. Słyszysz jego szum, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie. Tak jest z każdym, kto narodził się z Ducha”. 9 „Jak to może być?” – zapytał Nikodem. 10 „Jesteś nauczycielem Izraela” – rzekł Jezus – „a nie rozumiesz tych rzeczy? 11 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: mówimy o tym, co wiemy, i świadczymy o tym, co widzieliśmy, a wy nie przyjmujecie naszego świadectwa. 12 O rzeczach ziemskich wam mówiłem, a nie wierzycie; jakże więc uwierzycie, gdy będę mówił o rzeczach niebieskich?” (J 3,1-12).

 

Dlaczego nie można zasłużyć sobie na miejsce w niebie

 

W dzisiejszym studium apostoł Jan dzieli się najważniejszą nauką Jezusa – potrzebą ponownego narodzenia. Od początku swojej służby Jezus jasno pokazuje, że wejście do wieczności z Bogiem nie może być osiągnięte przez nasze własne uczynki, dlatego też skonfrontował się z faryzeuszami i saduceuszami. Nie jest to coś, co możemy osiągnąć dzięki naszej sile, zdolnościom czy wysiłkom. Ilu z nas miało jakikolwiek udział w fizycznym narodzeniu? Nie odegraliśmy w tym żadnej roli. Przyszliśmy na ten świat dzięki innym i Bożemu planowi. Sam Bóg zainicjował plan naszego duchowego odrodzenia i odkupienia. To, czego sami nie możemy dokonać, Bóg osiągnął poprzez swojego Syna, Jezusa Chrystusa.

 

To osobiste spotkanie z Nikodemem miało miejsce w Jerozolimie, jak wspomina wcześniejszy fragment, w którym Jezus uczestniczył w Święcie Paschy. Wielu obserwowało cudowne znaki, których dokonywał, i uwierzyło w Niego (J 2,23). Ponieważ Jezus stwierdził, że często nauczał w świątyni jerozolimskiej (J 18,20), można założyć, że Nikodem widział te same znaki i cuda.

 

W trzecim rozdziale Ewangelii Jana dowiadujemy się trzech rzeczy o Nikodemie:

 

1) Był faryzeuszem (werset 1), czyli osobą, której imię oznaczało „oddzielony”. Faryzeusze byli głęboko religijną grupą, liczącą nie więcej niż 6000 osób, które były oddane przestrzeganiu każdego szczegółu prawa zgodnie z interpretacją uczonych w Piśmie i nauczycieli Prawa Izraela. Dla faryzeuszy nie wystarczało przestrzeganie przykazań ustanowionych przez Mojżesza w pierwszych pięciu księgach Biblii. Chcieli, aby każde przykazanie zostało konkretnie zdefiniowane i skodyfikowane jako zasada.

 

2) Nikodem był nie tylko faryzeuszem, ale także jednym z siedemdziesięciu członków żydowskiej rady rządzącej, Sanhedrynu. Sanhedryn był najwyższym sądem Żydów, mającym jurysdykcję nad każdym Żydem na całym świecie.

 

3) Był uznawany za nauczyciela Izraela (werset 10). Jezus zdawał sobie sprawę z jego tożsamości, tak jak każdy praktykujący Żyd. Fragment Pisma Świętego, który nazywa Nikodema nauczycielem Izraela, zawiera w oryginalnych greckich manuskryptach przedimek określony, co sugeruje, że był on czołowym nauczycielem w kraju. Najprawdopodobniej miał wielu uczonych w Piśmie, którzy uważali go za autorytet w zakresie licznych drobnych zasad wymaganych do uznania za sprawiedliwego jako faryzeusz.

 

Dlaczego Nikodem odwiedził Jezusa w nocy? (werset 2) Chociaż był uczonym, szukał odpowiedzi u Jezusa. Jak myślisz, co motywowało tę duchową podróż?

 

Dlaczego Nikodem odwiedził Jezusa w nocy?

 

Dlaczego Nikodem przyszedł w nocy? Być może dlatego, że zauważył, jak tłumy otaczały Jezusa w ciągu dnia i jak bardzo był On uważny na ich potrzeby. Ten faryzeusz mógł po prostu chcieć spędzić trochę czasu z Jezusem, kiedy był On mniej zajęty. Prawdopodobne jest również, że Nikodem, obciążony wieloma obowiązkami w ciągu dnia, miał niewiele okazji do zgłębiania swoich duchowych pytań, co skłoniło go do odwiedzenia Jezusa po zakończeniu dnia pracy. Innym powodem mogła być chęć uniknięcia sprzeciwu i kpin ze strony innych żydowskich starszych w związku z jego duchowymi poszukiwaniami. Wybrał osłonę nocy, aby uniknąć krytyki.

 

Niezależnie od powodów, dla których Nikodem przyszedł w nocy, jasne jest, że czuł poruszenie w sercu. Jezus posiadał to, czego mu brakowało. Ten uczony faryzeusz nie sprecyzował, co dokładnie go pociągało; po prostu przyznał, że Bóg jest z Jezusem i że Jezus jest Chrystusem posłanym przez Boga (werset 2). Nawet wtedy Nikodem nie ujął tej wiary w osobisty sposób, mówiąc: „Wiemy, że jesteś nauczycielem, który przyszedł od Boga...”, jakby przemawiał w imieniu innych, a nie swoim własnym.

 

Nikodem miał intuicyjne zrozumienie, wewnętrzne świadectwo lub rosnącą świadomość Chrystusa i własnej duchowej pustki. Zaczynał interesować się Chrystusem, ale jeszcze w pełni Go nie przyjął. Tożsamość Jezusa była prawdopodobnie gorącym tematem wśród jego najbliższych przyjaciół, zwłaszcza po tym, jak Chrystus wszedł na dziedziniec świątyni, wygnał handlarzy pieniędzmi i usunął sprzedawców zwierząt ofiarnych, o czym wspomniano wcześniej w Ewangelii Jana. Cuda, których świadkiem był Nikodem, przekonały go, że Chrystus to coś więcej, niż się wydawało na pierwszy rzut oka. Pomimo swoich osiągnięć Nikodemowi brakowało wewnętrznej pewności, że jest w porządku wobec Boga. Zwrócił się do Chrystusa, aby dowiedzieć się, czego mu brakuje. Apostoł Paweł mówi kościołowi w Rzymie, że każdy chrześcijanin ma wewnętrzne świadectwo, które potwierdza jego przynależność do Chrystusa.

 

…ale otrzymaliście Ducha synostwa. I przez Niego wołamy: „Abba, Ojcze”. 16 Sam Duch świadczy wraz z naszym duchem, że jesteśmy dziećmi Bożymi. 17 Jeśli więc jesteśmy dziećmi, to jesteśmy też dziedzicami – dziedzicami Boga i współdziedzicami Chrystusa, jeśli rzeczywiście uczestniczymy w Jego cierpieniach, abyśmy mogli również uczestniczyć w Jego chwale (Rzymian 8:15-17; podkreślenie dodane).

 

Jak myślisz, co to znaczy, że Duch Święty świadczy wraz z naszym duchem?

 

Zbawienie niemożliwe dla człowieka

 

Jako władca, nauczyciel i faryzeusz, ten człowiek posiadał sprawiedliwość, której zazdrościł mu cały naród, a jednak czegoś mu brakowało. Nie był wystarczająco dobry! Nikodem wiedział, że potrzebuje czegoś więcej niż tylko systemu dobrych uczynków:

 

Albowiem powiadam wam, że jeśli wasza sprawiedliwość nie przewyższy sprawiedliwości faryzeuszy i uczonych w Piśmie [którymi Nikodem był], to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebieskiego (Mt 5:20).

 

Jezus zrozumiał, co intrygowało Nikodema, i zanim ten zdążył zadać pytanie, wyjaśnił: „Nikt nie może ujrzeć królestwa Bożego, jeśli nie narodzi się ponownie” (J 3, 3). Grecki termin „anōthen” może oznaczać zarówno ponowne narodzenie, jak i „z góry”, co sugeruje, że zanim będziemy mogli dostrzec królestwo Boże, konieczne jest działanie Boga w naszych duszach. Obie interpretacje są poprawne. To stwierdzenie zaskoczyło Nikodema, ponieważ religijni Żydzi wierzyli, że bycie dziećmi Abrahama i przestrzeganie Prawa Mojżeszowego gwarantuje im wejście do królestwa. Dla większości z nich wydawali się sprawiedliwi na zewnątrz, ale w środku byli hipokrytami. Jezus mówił o nich później, tuż przed swoją śmiercią na krzyżu, w ten sposób.

 

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Jesteście jak groby pobielane, które z zewnątrz wyglądają pięknie, ale wewnątrz są pełne kości umarłych i wszelkiej nieczystości (Mt 23:27).

 

Aby wejść do Królestwa Niebieskiego, każda osoba musi posiadać przypisane sprawiedliwość, co oznacza sprawiedliwość przypisana do jej duchowego konta. Bez wewnętrznej przemiany życie pozostaje niezmienione . Ta przemiana musi nastąpić od wewnątrz i nie można jej osiągnąć wyłącznie własnymi wysiłkami. Musimy połączyć się z boskim źródłem mocy! Wewnętrzna jaźń, często nazywana sercem, musi zostać odnowiona. Proces ten znany jest w teologii jako odrodzenie. Jak stwierdza List do Tytusa 3:5: „On nas zbawił nie z powodu uczynków sprawiedliwości, które my wykonaliśmy, ale według swego miłosierdzia, przez obmycie odrodzenia i odnowienie Ducha Świętego”. Zostanie chrześcijaninem nie oznacza nowego początku w życiu; oznacza to otrzymanie nowego życia, aby zacząć. Pisarz J. Sidlow Baxter opisał to zwięźle: „Odrodzenie jest źródłem; uświęcenie jest rzeką”.

 

Słowa Jezusa stanowiły wyzwanie dla Nikodema. Żydzi wierzyli, że jeśli ktoś został obdarowany bogactwem, było to znakiem, że znajduje się na drodze do królestwa niebieskiego. W innym fragmencie Jezus zaszokował uczniów, mówiąc, że bogatemu trudno jest wejść do królestwa:

 

23 Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: „Zaprawdę, powiadam wam: trudno jest bogatemu wejść do królestwa niebieskiego. 24 Powtarzam wam: łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego”. 25 Gdy uczniowie to usłyszeli, bardzo się zdziwili i zapytali: „Kto więc może być zbawiony?” 26 Jezus spojrzał na nich i rzekł: „Dla ludzi jest to niemożliwe, ale dla Boga wszystko jest możliwe” (Mt 19:23-26; podkreślenie dodane).

 

Niektórzy interpretują ucho igielne (werset 24) jako małą bramę miejską, która wymaga od podróżnych rozładowania swoich „rzeczy” przed przejściem. Uważam jednak, że ten fragment należy rozumieć dosłownie. Jezus podkreśla, że tak jak niemożliwe jest przepuszczenie wielbłąda przez ucho igielne, tak samo niemożliwe jest dla kogokolwiek – bogatego czy biednego – wejście do królestwa Bożego bez ponownego narodzenia się lub narodzenia się z góry. Bez Bożego dzieła odrodzenia w samym sercu życia człowieka wejście do królestwa nie jest możliwe. Jezus podkreśla tę istotną prawdę, powtarzając ją trzykrotnie w tym fragmencie słowami „Zaprawdę, zaprawdę” (wersety 3, 5 i 11), aby uwydatnić jej znaczenie.

 

Osobie, która zawsze postrzegała życie z zewnętrznej perspektywy, trudno jest pojąć konieczność duchowego odrodzenia. Nikodem zareagował tak, jak większość z nas, słysząc takie stwierdzenie po raz pierwszy. Myśli wyłącznie w kategoriach naturalnych i nie ma logicznego sposobu, by zrozumieć tę ideę, co pozostawia go w zakłopotaniu. Jeśli potraktować to dosłownie, sugerowałoby to, że musiałby wejść do łona swojej matki, aby narodzić się na nowo. Myślał dosłownie i zastanawiał się, jak to mogłoby być możliwe.

 

Jezus wyjaśnił, że Królestwa Bożego nie można pojąć bez życia duchowego danego przez Boga. Wyjaśnił to Nikodemowi i nam. Powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: jeśli ktoś nie narodzi się z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. 6 To, co z ciała, rodzi ciało, a to, co z Ducha, rodzi ducha” (wersety 5-6). To, co rodzi się z ciała, jest ciałem, ale aby wejść do królestwa duchowego, twój martwy duch musi otrzymać życie od Boga. On nie mówi, że niektórzy ludzie nie mogą wejść, chyba że narodzą się na nowo; zamiast tego używa mocnych słów, oświadczając, że nikt nie może wejść, chyba że w życiu danej osoby wydarzy się dwoje rzeczy. Nie można stać się chrześcijaninem, po prostu próbując żyć jak chrześcijanin. Podobnie jak w przypadku narodzin fizycznych, nie można nic zrobić, aby zasłużyć na narodziny duchowe. Zbawienie jest darem od Boga (Efezjan 2:8). Jezus powiedział, że konieczne są dwie rzeczy: narodziny z wody i z Ducha (werset 5).

 

Znaczenie wyrażenia „narodzić się z wody i z Ducha”

 

Dopóki nie przyjdziemy do Chrystusa i nie otrzymamy daru życia wiecznego, śmierć nadal działa w naszym życiu. Kiedy Adam nie posłuchał Bożego ostrzeżenia – w dniu, w którym zjadł zakazany owoc w ogrodzie Eden – Pan powiedział, że na pewno umrze (Rdz 2:17). Chociaż Adam nie umarł fizycznie, dopóki nie osiągnął wieku 930 lat (Rdz 5:5), śmierć zaczęła działać w nim w dniu, w którym zgrzeszył. Wpłynęło to również na jego zdolność do nawiązywania kontaktu i obcowania z Bogiem, o czym świadczy fakt, że ukrył się przed Bogiem w ogrodzie Eden (Rdz 3,8). Bez naszej więzi z Bogiem jesteśmy bez nadziei (Ef 2,12), co Bóg opisuje jako stan śmierci. Jezus przyszedł, aby przywrócić tę więź. Powiedział: „Przyszedłem, aby mieli życie [zoe] i mieli je w obfitości” (J 10,10). Jeśli Jezus przyszedł, aby dać nam to nowe życie, to to, co mieliśmy przed otrzymaniem Jego życia, jest niewystarczające.

 

Apostoł Paweł wyraża podobne myśli w liście do kościoła w Efezie: „Wy zaś byliście umarli w swoich grzechach i występkach” (Ef 2,1 i 5). Kiedy ludzie przychodzą do Chrystusa, pokutują za grzechy i przyjmują Chrystusa do swojego życia, rodzą się na nowo: „Wszem zaś, którzy Go przyjęli, tym, którzy wierzą w Jego imię, dał prawo stać się dziećmi Bożymi” (J 1,12). Duch nowo nawróconych chrześcijan zostaje napełniony nowym życiem. Zasłona w świątyni ich serc zostaje podniesiona, a społeczność z Bogiem zostaje przywrócona. Kiedy ufamy Chrystusowi, Bóg usuwa grzech, który nas od Niego oddziela.

 

Jezus powiedział: „Nikt nie może wejść do królestwa Bożego, jeśli nie narodzi się z wody i z Ducha”. Co Jezus miał na myśli, mówiąc o „narodzeniu się z wody”? (J 3,5).

 

Cztery możliwe interpretacje słów Jezusa:

 

1) Woda symbolizuje fizyczne narodziny. Przez pierwsze dziewięć miesięcy naszego życia rozwijamy się w wypełnionym płynem worku owodniowym w łonie naszej matki. Ci, którzy podzielają ten pogląd, wierzą, że Jezus wskazuje, iż człowiek potrzebuje zarówno fizycznego, jak i duchowego odrodzenia. Ta interpretacja jest dosłowna i popiera ją niewielu uczonych.

 

2) Druga interpretacja głosi, że woda jest symbolem Słowa Bożego. Pismo Święte mówi nam, że Chrystus oczyszcza Kościół, „aby uświęcić go, oczyszczając go przez obmycie wodą słowem...” (Efezjan 5:26). W innym miejscu Jezus ujął to w ten sposób: „Jesteście już czyści dzięki słowu, które do was skierowałem” (J 15:5). W tej interpretacji Jezus naucza, że Duch Boży wykorzystuje Słowo Boże, aby przekonywać ludzi o grzechu i wyjaśniać, co Bóg uczynił, aby oczyścić nas z wszelkiego grzechu. W tej konkretnej interpretacji woda reprezentuje oczyszczającą moc Słowa Bożego, oczyszczającą nasze ścieżki poprzez życie zgodnie z nim (Psalm 119:9).

 

3) Inna interpretacja głosi, że woda symbolizuje oczyszczające i odnawiające działanie Ducha w życiu człowieka, gdy ten zwraca się ku Chrystusowi: 4 „Gdy jednak objawiła się dobroć i miłość Boga, naszego Zbawiciela, 5 zbawił nas nie z powodu uczynków sprawiedliwości, które my spełniliśmy, ale z powodu swego miłosierdzia. Zbawił nas przez obmycie odrodzenia i odnowienie przez Ducha Świętego” (Tytus 3:4-5).

 

4) Czwarta interpretacja głosi, że woda służy jako metafora pokuty. Niektórzy wierzą, że chrzest był tym, co zamierzał Jezus, ale jest on zewnętrznym wyrazem wewnętrznej przemiany serca. To, co dzieje się wewnątrz, naprawdę ma największe znaczenie. W czasie rozmowy Jezusa z Nikodemem Jan Chrzciciel nadal głosił chrzest pokuty (Mk 1,4; Dz 19,4). Zanurzenie w wodzie oznaczało dla świata, że ktoś okazał skruchę (skrucha oznacza zmianę nastawienia i kierunku życia), umarł dla swojego dawnego życia i oczekiwał nadejści a Ducha wraz z przybyciem Mesjasza (Chrystusa). W dzisiejszych czasach pokuta nie jest już powszechnie akceptowanym terminem. Niektórzy nauczają, że wystarczy tylko wierzyć w Chrystusa, ale przesłanie Chrystusa było jasne: jeśli ludzie nie pokutują i nie uwierzą, zginą (Łk 13:3-5).

 

Uważam, że wszystkie cztery interpretacje są słuszne. Analizując takie stwierdzenie, często odkrywamy w Słowie Bożym wiele warstw prawdy. Najważniejsze jest, aby zastanowić się nad swoim sercem i rozważyć, czy naprawdę przeżyłeś prawdziwą biblijną skruchę. Czy poprosiłeś Ducha Świętego, aby cię oczyścił i odnowił? Czy szczerze pragniesz uwolnić się od nawyków, które niszczą twój charakter i duszę oraz powodują ból w twoim życiu i życiu innych? Jeśli naprawdę pokutowaliśmy za wszystkie znane grzechy, Duch Boży pomoże nam rozpoznać, z czego musimy się uwolnić – z tych rzeczy, z których musimy zrezygnować lub które musimy zmienić. Ale to nie wszystko! Duch Święty jest wierny w objawianiu prawdy i prowadzeniu nas do niej. Bóg zapewnia zarówno drogę do zbawienia, jak i środki, by do niego dotrzeć. Wymagane jest duchowe przebudzenie lub ponowne narodzenie, które wynika z otrzymania życia od Boga poprzez Jego Słowo i Jego Ducha, a nie poprzez naszą własną sprawiedliwość. Nie twierdzę, że dobre uczynki są nieistotne. Owoce naszego nowego życia w Chrystusie będą widoczne, gdy będziemy z Nim kroczyć. W Nikodemie widzimy człowieka, który uświadamia sobie swoją potrzebę i poszukuje duchowego odrodzenia.

 

Jak ludzie mogą stwierdzić, czy narodzili się z wody i Ducha? Jakich znaków można by się spodziewać u kogoś, kto otrzymał dar zbawienia i narodził się na nowo (lub narodził się z góry)?

 

Kilka lat temu do starszych kościoła zwróciła się młoda dziewczyna, wyrażając chęć przystąpienia do wspólnoty. Najpierw zapytano ją: „Czy kiedykolwiek zdałaś sobie sprawę, że jesteś grzesznicą?”. „Tak”, odpowiedziała bez wahania, „rzeczywiście tak”. Drugie pytanie brzmiało: „Czy uważasz, dziewczyno, że przeszłaś przemianę?”. „Wiem, że tak”, odpowiedziała natychmiast. „Cóż”, kontynuowano, „a jaka zmiana w tobie zaszła?”. „Cóż”, wyjaśniła, „to wygląda tak. Zanim nawróciłam się, goniłam za grzechem. Teraz uciekam od niego”. Ta zmiana charakteru jest dowodem doświadczenia ponownego narodzenia; jest to zarówno zmiana nastawienia, jak i zmiana kierunku.

 

Poświęćmy chwilę, aby przyjrzeć się oznakom ponownego narodzenia. Należy jednak pamiętać, że te oznaki nie są punktami do odhaczenia; odzwierciedlają one raczej wewnętrzną przemianę spowodowaną przez Ducha Świętego, a nie przez nasze własne wysiłki.

 

6 oznak, że naprawdę narodziłeś się na nowo

 

  1. Czy naprawdę wierzysz w Ewangelię? Nie mamy tu na myśli zwykłego intelektualnego uznania jej prawdy, ale raczej szczerą wiarę, która przejawia się w pobożnych wartościach w twoim codziennym życiu. Twoje życie pokaże, czy naprawdę wierzysz. Jezus powiedział: „Po owocach ich poznacie. Czy zbiera się winogrona z cierni, a figi z ostów?” (Mt 7,16). W twoim życiu powinny pojawiać się coraz wyraźniejsze oznaki owoców Ducha (Ga 5,16-25).

 

  1. Czy masz wdzięczne i kochające serce, które docenia Pana Jezusa za to, że umarł za ciebie na krzyżu? Czy pragniesz poznać Słowo Boże? „Jeśli ktoś przestrzega Jego słowa, w nim prawdziwie doskonała jest miłość Boża. Po tym poznajemy, że jesteśmy w Nim” (1 Jana 2:5).

 

  1. Czy w twoim sercu jest oczekiwanie na powrót Chrystusa? 2 „Drodzy przyjaciele, teraz jesteśmy dziećmi Bożymi, a to, czym będziemy, nie zostało jeszcze objawione. Wiemy jednak, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. 3 Każdy, kto ma w Nim tę nadzieję, oczyszcza się, tak jak On jest czysty” (1 List św. Jana 3:2-3; podkreślenie dodane).

 

  1. Czy jesteś zły na siebie i rozczarowany, kiedy grzeszysz? Jeśli zaprosiłeś Chrystusa, aby zasiadł na tronie twojego życia i oddałeś Mu kontrolę, Duch Święty będzie cię przekonywał, kiedy grzeszysz.

 

  1. Czy kochasz innych, którzy kochają Boga? Czy lubisz przebywać w towarzystwie innych chrześcijan? „Wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, ponieważ kochamy naszych braci. Kto nie kocha, pozostaje w śmierci” (1 J 3,14).

 

  1. Czy jesteś świadomy działania Ducha w swoim życiu? Jeśli tak, to jest to również dowód na to, że życie Boże działa w tobie: „Wiemy, że trwamy w Nim, a On w nas, ponieważ dał nam swojego Ducha” (1 List św. Jana 4:13).

 

Osobista podróż: odnalezienie pokoju z Bogiem

 

Po długich pięciu latach poszukiwania prawdy doświadczyłem zdarzenia bliskiego śmierci, które uświadomiło mi, że śmierć nie jest końcem życia, ale jedynie bramą do nowego początku. Opuściłem swoje ciało i spojrzałem na siebie z góry. Unosząc się między życiem a śmiercią, wołałem do Boga, którego nie znałem. Zawsze myślałem, że kiedy ktoś umiera, to już koniec! Powiedziałem Bogu, którego nie znałem: „Oddaję Ci moje życie i zrobię wszystko, czego zechcesz, jeśli oszczędzisz moje życie i pozwolisz mi żyć”. Bóg wysłuchał mojej modlitwy i nagle znalazłem się z powrotem w swoim ciele. Od tego momentu czułem, jakby jakaś niewidzialna obecność mnie prowadziła, ale nie rozumiałem, kim jest Bóg! Nikt nigdy nie podzielił się ze mną Ewangelią Chrystusa, więc zgłębiałem religię poprzez hinduizm i buddyzm. To nie zaspokoiło mojego wewnętrznego głodu Boga, więc zacząłem studiować filozofię i inne niezwykłe tematy z pogranicza okultyzmu.

 

Podczas tych poszukiwań zacząłem czytać książki o biblijnych proroctwach, które spełniają się w naszych czasach. Po raz pierwszy zacząłem dostrzegać, że Bóg działa w świecie. Kontynuując poszukiwanie prawdy, wsiadłem do samolotu, aby udać się na zachód przez Amerykę do Ameryki Południowej. Czułem, jakby Bóg kierował moimi krokami. W tym momencie bardzo chciałem dowiedzieć się więcej o powrocie Chrystusa. Wydawało się, że Pan kieruje wydarzeniami w moim życiu, ponieważ w samolocie siedziałem obok wierzącego, który czytał książkę o proroctwach biblijnych! Zaproponował mi podwiezienie swoim wypożyczonym samochodem na chrześcijański obóz letni w Wirginii, aby wziąć udział w kilku spotkaniach na ten temat. W jakiś sposób rozdzieliliśmy się na kontroli paszportowej. Zostałem zatrzymany, gdy funkcjonariusze spojrzeli na mój paszport i liczne kraje, które odwiedziłem. Mieli do mnie wiele pytań, a po dwóch godzinach, kiedy w końcu przeszedłem przez kontrolę imigracyjną, mężczyzny już nie było. Wyobrażam sobie, że kiedy się nie pojawiłem, uznał, że tylko udawałem, że go słucham, ale ja byłem naprawdę ciekawy! Nigdy nie zakładaj, że osoba, z którą dzielisz się swoją wiarą, nie jest zainteresowana! Po przejściu przez kontrolę imigracyjną postanowiłem pojechać autobusem Greyhound, przekonany, że to Bóg mnie prowadzi. Dotarłem do Richmond w Wirginii, które, jak rozumiałem, było najbliższym dużym miastem w pobliżu obozu chrześcijańskiego, o którym wspomniał.

 

Dwa dni później poszedłem na dworzec autobusowy i kupiłem bilet do ośrodka wypoczynkowego, o którym wspomniał ten mężczyzna, położonego około dwudziestu mil od Richmond. To było typowe dla Boga, że sprawił, iż jedyny Amerykanin, jakiego znałem w całym kraju – mężczyzna, którego spotkałem w samolocie – stał przede mną w kolejce do autobusu. Wybrał właśnie ten dzień i tę samą porę, by pojechać swoim samochodem do najbliższego miasta, aby nie musiał już płacić opłat za wynajem. Wsiadł do tego samego autobusu co ja i zabrał mnie do obozu „ ”, gdzie po raz pierwszy usłyszałem Ewangelię. Przyjąłem Chrystusa na tym letnim obozie, oddalonym o wiele mil od wszystkiego, wraz z dotknięciem Ducha Bożego.

 

Kiedy przyjęłam Chrystusa do swojego życia i narodziłam się na nowo, poczułam, jakby spadł ze mnie wielki ciężar. Przez wiele dni moje serce było jak galaretka. Na najmniejsze wspomnienie o Jezusie płakałam. Trudno mi było uwierzyć, że ktoś kocha mnie taką, jaką jestem – zmęczoną, zranioną grzesznicą, pragnącą miłości. To było dla mnie niezapomniane doświadczenie. Wiedziałam, że jestem inna! Byłam taka szczęśliwa i pełna pokoju! Czułam się kochana przez Boga i otrzymałam miłość do innych, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłam. W tym czasie w moim sercu wzrosła pasja do Słowa Bożego, a także miłość do innych chrześcijan i pragnienie, by ci, którzy wciąż są bez Niego, dowiedzieli się, jak bardzo oni również są kochani. Moja dusza była i jest zaspokojona.

 

Droga każdego z nas jest wyjątkowa. Moje życie uległo radykalnej zmianie, ponieważ byłam zdesperowana i żyłam z dala od Boga. Nie ma znaczenia, co prowadzi nas do poszukiwań; wszyscy w pewnym momencie stajemy na rozdrożu. To miejsce, w którym zastanawiamy się nad naszym życiem i rozważamy jego sens. Być może pojawiają się w tobie myśli: „Czy to wszystko, co jest?” „O co chodzi w tym życiu?”. Jeśli tak właśnie myślisz, to jesteś na rozdrożu! Znajdź tam Chrystusa. On będzie czekał.

 

A jak jest z tobą? Czy masz w sercu całkowitą pewność – wewnętrzne świadectwo Ducha – że narodziłeś się na nowo i jesteś dzieckiem Bożym? Czy to możliwe, że podobnie jak Nikodem czujesz, że czegoś ci brakuje? Aby narodzić się na nowo z Ducha Bożego i cieszyć się pokojem z Nim, musisz pokutować za swoje grzechy i poprosić Chrystusa, aby wszedł w twoje życie i przejął nad nim kontrolę od tej chwili. Oto modlitwa, którą możesz odmówić:

 

Modlitwa o zbawienie i nowe życie

 

Modlitwa: Ojcze, przychodzę teraz do Ciebie, wierząc, że mnie kochasz i masz plan dla mojego życia. Dziękuję Ci za to, że kochasz mnie tak bardzo, że posłałeś swojego Syna na świat, aby poniósł karę za moje grzechy, które tak długo uniemożliwiały mi cieszenie się Twoją obecnością. Żałuję za grzechy i odwracam się od nich, a także proszę Chrystusa, aby przyszedł i zamieszkał we mnie, oddając Mu kontrolę nad moim życiem. Dziękuję Ci, Ojcze, za dar życia wiecznego. Amen!

 

Keith Thomas
Strona internetowa: www.groupbiblestudy.com

 

E-mail: keiththomas@groupbiblestudy.com

 

YouTube: https://www.youtube.com/@keiththomas7/videos

Donate

Your donation to this ministry will help us to continue providing free bible studies to people across the globe in many different languages.

Fréquence

Unique

Hebdomadaire

Mensuel

Annuel

Montant

$20

$50

$100

Autre

bottom of page